Giełda

Wrócił niepokojący spokój

Na półmetku czwartkowej sesji WIG20 rósł o 0,6 proc. do 1578 pkt, a obroty na szerokim rynku wynosiły zaledwie 300 mln zł. Na rynkach zagranicznych też dominowała zieleń, ale nie przekraczała +1 proc.
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński
Foto: parkiet.com

W pierwszej połowie dzisiejszej sesji zakres zmienności WIG20 rozciągał się od 1559 pkt do 1584 pkt. Notowania, o czym wspominałem w porannym komentarzu, bronią dolnej granicy trwającej od miesiąca konsolidacji. W ramach tej ostatniej kurs porusza się między 1570 i 1680 pkt. Na razie górą są byki. Na półmetku sesji indeks rósł bowiem o 0,6 proc. do 1578 pkt. Pomagają mu niewątpliwie nastroje na zagranicznych parkietach: DAX i CAC40 rosły o 0,8 proc., a kontrakty na S&P500 o 1,4 proc. Z porannego pogorszenia nastrojów wywołanego słabymi danymi o niemieckiej produkcji przemysłowej udało się więc wydostać. W ujęciu globalnym rynkom akcji pomaga ropa naftowa. Baryłka WTI po spokojnym starcie dnia, wczesnym popołudniem drożała o 8 proc. do 26 USD. Lekko w górę, o 0,5 proc. do 1693 USD, drożało złoto. Notowania głównej pary walutowej – EUR/USD, były stabilne i wahały się przy 1,0788 USD.

Jak na ostatnie standardy można powiedzieć, że dziś na rynkach panuje spokój. Często bywa tak, że taka cisza poprzedza silniejszych ruch. Może takowy wywołają dane z amerykańskiego rynku pracy. Dziś, jak co tydzień, poznamy liczbę wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, która dla wielu stanowi realny obraz ekonomicznych konsekwencji epidemii covid19. Dane o 14.30.

Wracając na GPW. Na półmetku sesji siły były wyrównane – 43 proc. spółek było na plusie, a 40 proc. na minusie. Libet, PCC Exol i Idea Bank zyskiwały najwięcej na parkiecie (po ponad 13 proc.), a Global Cosmed, Harper i Medicalgorithmics najbardziej nurkował (o ponad 5 proc.). Na co najmniej rocznym maksimum znalazły się dziś notowania siedmiu spółek (m. in. Asseco Poland i Artifex Mundi), a na analogicznym minimum dwóch (APS Energia, Bank Millennium). Kiepsko było z obrotami, bo 300 mln zł o 13.00 to jak na ostatnie standardy niska wartość. Mała zmienność i małe obroty są zastanawiające, zwłaszcza, że w krótkoterminowym ujęciu czasowym rynek jest lekko przegrzany i łatwiej skłaniać się ku tezie, że ten spokój to cisza przed burzą. Czekamy na dane z USA i start Wall Street. Być może drugiej połowie sesji, rynek bardziej się rozrusza.

Powiązane artykuły