Giełda

Ważne wsparcie na horyzoncie

WIG20 zaczął czwartek neutralnie, oscylując po 5 minutach sesji przy 2024 pkt. Indeks ma za sobą cztery spadkowe sesję z rzędu. Czy dziś dojdzie do ataku na wsparcie?
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Jeszcze w poniedziałek WIG20 testował 2100 pkt, a dziś rano był 80 pkt niżej. Na rynku trwa korekta, potwierdzona schłodzeniem oscylator RSI(14) do 59 pkt. Indeksy mWIG40 i sWIG80 były w czwartek rano mocniejsze. Pierwszy rósł o 0,3 proc. do 4129 pkt, a drugi o 0,5 proc. do 16 951 pkt. Oba pozostają w układach krótkoterminowej korekty i o ile dla mWIG40 RSI spadł już do strefy neutralnej, to dla sWIG wciąż sygnalizuje wykupienie. Warszawski rynek jest więc w ciekawym położeniu, co pod kątem AT komentuje niżej Piotr Neidek, analityk BM mBanku. Dodajmy, że wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się lekkimi zwyżkami, co wraz z porannym wzrostem Nikkei 225 o 0,85 proc. wspiera stronę kupujących. Ponadto poranek przyniósł lekką zniżkę ceny złota, o 0,1 proc. do 1843,5 USD za uncję. O 0,6 proc. do 53,25 USD drożała natomiast baryłka ropy WTI. Co ciekawe, o 4,1 proc. do 38 692 USD drożał rano bitcoin. Kryptowaluta odrabia straty po poniedziałkowym tąpnięciu. Jej zmienność traktowana jest przez wielu analityków jako sygnalizator apetytu na ryzyko. W tym kontekście można powiedzieć, że w czwartkowy poranek te apetyty były wysokie, co powinno sprzyjać rynkom wschodzącym, w tym warszawskiemu. Analitycy dostrzegają jednak niejedno "ale"...

Otoczenie: Kamil Cisowski, analityk DI Xelion

Z perspektywy europejskich rynków akcji środa była kolejnym dniem, podczas którego niewiele się wydarzyło. Główne indeksy zakończyły dzień w okolicach zera, najsłabsze FTSE100 straciło 0,1%, najsilniejsze FTSE MiB zyskało 0,4%. Ponownie niestety znacznie słabiej wyglądał handel w Warszawie, która po entuzjastycznym rozpoczęciu roku wyraźnie się koryguje. WIG20 spadł o 1,0%, mWIG40 1,7%, a sWIG80 0,4%. O ile małe i średnie spółki wciąż prezentują się w ujęciu YTD bardzo dobrze, główny indeks stracił już praktycznie całą przewagę wypracowaną nad głównymi rynkami zagranicznymi na początku stycznia. Najsilniej ciążyły mu wczoraj notowania Orlenu (-3,0%) i Allegro (-2,0%), a najsłabszym komponentem ponownie było CCC. Wśród średnich spółek najgorzej wypadał Amrest (-6,2%), największą negatywną kontrybucję wniosło ING (-2,8%), ale handel odbywał się przede wszystkim na Ten Square Games (-5,6%) oraz Mercatorze (-5,4%), na których obroty wyniosły po 63 mln zł. W pierwszym wypadku była to reakcja na informacje o budowie przyspieszonej księgi popytu, w ramach której zbyte zostanie do 9,78% akcji, w drugim kontynuacja korekty po noworocznym ruchu w górę.

S&P50 wzrosło o 0,2%, a NASDAQ 0,4%. Rynek amerykański wydaje się zachowywać ostrożność w kontekście drugiej próby impeachmentu prezydenta. Tym razem wszystko wskazuje, że okaże się ona udana, po wczorajszym głosowaniu w Izbie Reprezentantów już 10 senatorów Partii Republikańskiej zapowiedziało poparcie dzisiaj wniosku. Wciąż znacznie ciekawiej jest na rynku walutowym i dłużnym, co sugeruje gwałtowny wzrost zmienności w najbliższych dniach, być może po odwołaniu Trumpa. Z przecieków w Partii Demokratycznej wynika, że może zostać podjęta próba zaszokowania rynku pakietem stymulacyjnym o wartości do 2 bln USD, prawie trzykrotnie większym niż wcześniejsze oczekiwania (mówiło się o dodatkowych 750 mld USD). Sprawy komplikuje jednak, że członkowie FOMC zaczynają dopuszczać scenariusz, w którym na fali szczepień i silnego odbicia gospodarki w drugiej połowie roku może rozpocząć się ograniczanie skupu aktywów. Nakładając na to wczorajszą wypowiedź C. Lagarde, która zasugerowała, że pogorszenie sytuacji pandemicznej w Europie będzie wymagało dalszych działań w polityce monetarnej i fiskalnej, otrzymaliśmy wczoraj pełne zakwestionowanie wtorkowego ruchu EURUSD i to pomimo spadku rentowności amerykańskich obligacji 10-letnich poniżej 1,10. Wciąż niezwykle chimerycznie w tym otoczeniu zachowuje się złoto, powodując coraz silniejsze wrażenie, że przegrywający z kryptowalutami walkę o zastąpienie „papierowych pieniędzy" instrument może mieć poważne problemy z ruchem w górę tak długo, jak długo będzie trwała hossa na bitcoinie, w szybkim tempie odrabiającym straty po korekcie.

Także dziś kontrakty futures nie sugerują wyraźnie przebiegu sesji, choć można w tej kwestii zachowywać ostrożny optymizm. Wieczorem wypowiadał się będzie J. Powell, który zapewne zostanie zapytany o ostatnie wydarzenia na rynku obligacji skarbowych.

Technika: Piotr Neidek, analityk BM mBanku

Ponowna przecena MSCI Poland oraz osłabienie złotego, zwiększają ryzyko dalszej korekty na GPW. Wprawdzie kluczowe indeksy z Wall Street pozostają na stabilnych, wysokich poziomach zaś DAX broni się powyżej wybitych szczytów, to jednak z wykresu WIG20 jak i mWIG40 płyną coraz wyraźniejsze sygnały. Wczoraj pojawił się klasyczny SELL by MACD_d, który wzmacnia dotychczasową, negatywną dywergencję widoczną na wskaźniku RSI. Tego typu połączenie sygnałów stanowi jawne zaproszenie dla niedźwiedzi do zwiększenia swojej aktywności. Pikanterii dodaje fakt, że poniżej psychologicznej bariery 2000 punktów wisi niedomknięta tygodniowa luka hossy, która posiada bardzo silne właściwości magnetyczne. Z drugiej strony im szybciej WIG20 cofnie się w okolice 1958, tym lepiej dla byków. Tego typu cofka zdjęłaby z rynku ryzyko późniejszej korekty i utworzenia ze styczniowych wydarzeń średnioterminowej pułapki hossy. Słabość kupujących widać także w drugiej linii GPW. mWIG40 ponownie zamknął się pod kreską i po ostatnim objęciu bessy sytuacja techniczna nadal się pogarsza. Usprawiedliwieniem ostatnich spadków może być to, iż po wyłamaniu oporów zlokalizowanych w strefie 4k, popyt wymaga przetestowania. Wykonanie kroku w tył w kierunku 4000 punktów wydaje się być naturalnym procesem, jednakże podczas korygowania się benchmarku kluczowe jest utrzymanie poszczególnych poziomów wsparcia. W tym tygodniu na uwagę zasługuje pułap 3992 i do tej wysokości byki mogą czuć się bezpieczne.

Fundamenty: Adam Dudoń, analityk BM Alior Banku

Wczorajsza sesja nie zmieniła wiele dla amerykańskich indeksów, zarówno S&P 500 jak i Nasdaq lekko zyskały. Istotnym czynnikiem dla przyszłego zachowania indeksów może być nowy pakiet fiskalny, którego szczegóły dzisiaj powinien ogłosić prezydent-elekt Joe Biden. Natomiast w sprawie obecnego jeszcze prezydenta Donalda Trumpa wczoraj po raz drugi w kadencji przegłosowano artykuł impeachmentu (ze względu na schyłek prezydentury – nieco symboliczny i mniej istotny niż za 1 razem). Do skutecznego zakończenia procesu i uznania prezydenta za winnego do podżegania do wtargnięcia na Kapitol potrzebne jest 67 na 100 głosów w Senacie. W temacie pandemii: jeżeli Europejska Agencja Leków zatwierdzi szczepionkę firmy Johnson & Johnson to pierwsze dawki mogłyby być dostępne w UE już od kwietnia. Tymczasem 7-dniowa średnia dzienna liczba zgonów w USA sięga kolejnych rekordów. Krajowy rynek w środę zachowywał się słabiej i wszystkie trzy kluczowe indeksy znalazły się na minusach. W indeksie blue chipów ponownie największy spadek odnotowały walory CCC (-5,4%), a najlepiej zachowały się akcje PGNiG (+3,4%), które są wspierane przez rosnące ceny gazu, które z kolei negatywnie wpływają na Grupę Azoty (-4,5%). W indeksie mWIG40 tylko 3 spółki straciły więcej niż wspomniana grupa, a należą do nich: Amrest (-6,2%), TS Games (-5,6%) i Mercator (-5,4%). Walory producenta gier potaniały ze względu na proces sprzedaży akcji w ramach przyśpieszonej budowy księgi popytu – w ramach tego zdarzenia ustalono cenę akcji TS Games na 500zł. Z pozostałych informacji – pierwsza aktualizacja do gry „Cyberpunk 2077" pojawi się w ciągu 10 dni, następna w kolejnych tygodniach, a Morgan Stanley obniżył swój pakiet w akcjonariacie CD Projektu z 5,11% do 4,97%.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.