Firmy

Pandemia jeszcze przyspieszyła rotację szefów giełdowych spółek

W 2020 r. wymieniono ponad jedną piątą prezesów spółek na rynku podstawowym GPW, do czego znacząco przyczyniły się roszady kadrowe w firmach z udziałem Skarbu Państwa. Jednak i w prywatnych firmach sporo się działo.
Część ubiegłorocznych rotacji prezesów to oczekiwane i planowane z wyprzedzeniem zmiany, jak np. (na zdjęciu) w Orange, gdzie stery przejął Julien Ducarroz, czy w Elektrotimie, gdzie założyciela firmy zastąpił Ariusz Bober. Nagłe roszady przeważają w spółkach SP; w 2020 r. nowi prezesi pojawili się m.in w Enei (Paweł Szczeszek) i BOŚ (Wojciech Hann).
materiały

Chociaż wywołana przez pandemię Covid-19 sytuacja niepewności powinna raczej zniechęcać firmy do radykalnych zmian, do których należy wymiana szefa, to analiza ubiegłorocznych roszad na GPW przeczy tej zasadzie. Według naszych obliczeń ponad jedna piąta top menedżerów (uwzględniając również osoby pełniące obowiązki prezesa) pożegnała się ze stanowiskiem w 2020 r.

Walnie przyczyniły się do tego zmiany szefów w dużych spółkach z udziałem Skarbu Państwa. W tych firmach – po przedwyborczym uspokojeniu w 2019 r. – karuzela prezesów w ubiegłym roku ponownie przyspieszyła. Wśród spółek giełdowych, w których w minionym roku doszło do rotacji na czele zarządu, były m.in.: Alior Bank, Grupa Azoty, BOŚ, Enea, Lotos i PGNiG. Te dwie ostatnie zmieniły w 2020 r. szefa dwukrotnie (nie licząc menedżerów pełniących te obowiązki), co miało wpływ na podwyższenie naszego wskaźnika rotacji.

Nieoczekiwane odejścia...

Jednak zmian na czele zarządów, w tym także tych nagłych, nie zabrakło również w prywatnych spółkach. Wśród nich jest np. znana spółka odzieżowa VRG, w której w minionym roku dwukrotnie wymieniono prezesa. Najpierw, w maju, na to stanowisko wrócił świetnie znający firmę Michał Wójcik, który już po raz czwarty przejął jej stery. Tym razem jednak na wyjątkowo krótki okres, bo już w lipcu rada nadzorcza VRG odwołała Wójcika, zastępując go Andrzejem Jaworskim, byłym posłem PiS.

Nominacja byłego polityka na szefa prywatnej spółki, której główny akcjonariusz Jerzy Mazgaj przed kilkoma laty otwarcie krytykował PiS, wzbudziła sporo emocji na rynku. Podobnie jak nagłe odejście Marcina Piróga, prezesa Biomedu-Lublin, spółki pracującej nad polskim lekiem na koronawirusa z osocza ozdrowieńców. W listopadzie, po ponad trzech latach na czele zarządu lubelskiej spółki, Piróg pożegnał się ze stanowiskiem, tłumacząc się konfliktem z radą nadzorczą.

...i sukcesje

Na zwiększony odsetek zmian na czele spółek może też wpływać duża w 2020 r. liczba fuzji i przejęć. Jak niedawno pisaliśmy, według raportu Fordaty i Navigatora do połowy grudnia 2020 r. ogłoszono w Polsce 229 przejęć, czyli o 50 więcej niż w 2019 r. – co często kończy się wymianą szefa.

Tak było np. w znanej firmie usług HR, Work Service. Nowy inwestor strategiczny – Gi Group, po przejęciu kontroli nad spółką, pod koniec sierpnia zastąpił dotychczasową prezes, Iwonę Szmitkowską „swoim człowiekiem" – Thibaultem Lefebre. Nie na długo jednak, bo w grudniu rada nadzorcza Work Service ponownie powierzyła Iwonie Szmitkowskiej funkcję prezesa, argumentując, że jej doświadczenie w branży będzie kluczowe dla dalszego rozwoju firmy.

Miniony rok przyniósł też kilka zmian związanych z odejściem założycieli i długoletnich prezesów firm. Najdłuższy staż wśród szefów, którzy w zeszłym roku rozstali się ze stanowiskiem, miał Andrzej Diakun, założyciel Elektrotimu, który we wrześniu, po ponad 21 latach kierowania spółką, zrezygnował z funkcji jej szefa. Zastąpił go Ariusz Bober, który ostatnio był dyrektorem w Trakcji PRKiL.

Efekt Covid-19 nadejdzie

Na wewnętrzną sukcesję postawił z kolei znany producent gier – spółka 11bit studios. W listopadzie jej stery przejął Przemysław Marszał, zaś założyciel firmy Grzegorz Miechowski, po 11 latach na fotelu prezesa, przeszedł na stanowisko członka zarządu odpowiedzialnego za sprawy operacyjne.

Zdarzały się też zmiany w drugą stronę – np. w Wieltonie na fotel prezesa z funkcji przewodniczącego rady nadzorczej przesiadł się Paweł Szataniak, główny akcjonariusz spółki.

Wśród ubiegłorocznych zmian szefów spółek na GPW nie było tych bezpośrednio związanych z kryzysem wywołanym Covid-19. Jak przewidują przedstawiciele firm executive search specjalizujący się w rekrutacji top menedżerów, większej liczby takich rotacji można oczekiwać w 2021 r. .

Zdaniem Andrzeja Maciejewskiego, który kieruje polskim oddziałem Spencer Stuart, w tym roku tempo zmian może przyspieszyć, szczególnie tam, gdzie efekt pandemii może być długotrwały, a dotychczasowe działania zarządów nie przyniosły poprawy wyników. – Zmiany mogą się także pojawić ze względu na zmęczenie materiału, gdyż dla wielu zarządzających rok 2020 był wyjątkowo trudny i wyczerpujący – dodaje Maciejewski, według którego wśród ogółu firm nie było zwiększonej liczby zmian na czele zarządów.

Powiązane artykuły

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.