Finanse

Armenia nowym kierunkiem dla GPW

Warszawska giełda kilka razy szykowała się do przejęć za granicą. Teraz transakcja jest o krok, choć cel jest nieco egzotyczny.
Foto: materiały prasowe

W przeszłości mowa była m.in. o fuzji z giełdą wiedeńską, przejęciu rynku izraelskiego czy słowackiego. Teraz na celowniku jest giełda w Armenii.

Szczegóły umowy

GPW podpisała porozumienie z Central Bank of Armenia (CBoA) w sprawie negocjacji zakupu udziałów w Armenia Securities Exchange (AMX). To właśnie bank centralny Armenii jest większościowym udziałowcem AMX – ma 85 proc. akcji. Pozostała część to akcje własne AMX. W ramach zawartego porozumienia CBoA ma zwiększyć swój udział w AMX do 90 proc., po czym GPW odkupi od banku pakiet 65 proc. udziałów. W efekcie CBoA będzie posiadać 25 proc. akcji giełdy, a pozostałe 10 proc. nabędzie podmiot trzeci, wskazany przez GPW.

Wstępna, szacunkowa wycena 100 proc. udziałów AMX wynosi około 5,8 mln zł. Oznacza to, że inwestycja w akcje AMX może kosztować GPW niecałe 3,8 mln zł. Liczba ta nijak ma się do skali działalności GPW. W I półroczu operator warszawskiego parkietu miał prawie 200 mln zł przychodów i niemal 73 mln zł zysku netto.

Zawarcie umowy inwestycyjnej uzależnione będzie m.in. od przeprowadzenia przez GPW due diligence i uzyskania zgód korporacyjnych.

Foto: GG Parkiet

– Z perspektywy grupy GPW potencjalna transakcja jest niewielka, a sam kierunek ekspansji dość oryginalny. Wydaje się więc, że jest to bardziej kupienie sobie opcji na przyszłość pod rozwój rynku armeńskiego, z którego w przyszłości GPW może czerpać faktyczne korzyści – mówi Łukasz Jańczak, analityk Ipopemy Securities.

Okno na świat

Pomysł GPW jest jeszcze bardziej zaskakujący, gdy spojrzymy na liczby. W 2019 r. na rynku akcji w Armenii dokonano zaledwie 65 transakcji, a łączny obrót wynosił zaledwie 4,6 mln dolarów. Na koniec lipca notowanych było tam 11 spółek, których łączna wartość rynkowa wynosiła nieco ponad 310 mln USD.

– Armenia nie jest zbyt dużym rynkiem, ale giełda jest już zyskowna z około 20-proc. rentownością. Są też regulacje, które sprzyjają giełdzie i depozytowi, jest reforma emerytalna, jest fundusz private equity, który będzie naszym partnerem i lokalnie poprowadzi zarządzanie i nadzór korporacyjny. Jest to dla nas też okazja biznesowa, ponieważ wycena jest zbliżona do aktywów netto. W Armenii jest około 40 spółek o wartości powyżej 500 mln zł, które moglibyśmy zachęcać do wejścia na giełdę w Erywaniu i w Warszawie na zasadzie dual listingu. Największą z nich jest PicsArt, którego wartość przekracza 1 mld USD – mówi Marek Dietl, prezes GPW.

Szef warszawskiego parkietu nie ukrywa, że przejęcie i rozwój rynku armeńskiego mają być pokazem możliwości GPW.

– Jest to dla nas szansa, by pokazać, że mamy doświadczenie i możemy wesprzeć rynki na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Liczymy, że to otworzy możliwości kolejnych akwizycji wśród rynków mniej rozwiniętych. Naturalnie nie jesteśmy w stanie zbyt wielu takich projektów realizować jednocześnie, gdyż mamy ograniczone zasoby. Zakładam, że przez kolejne dwa, trzy lata będziemy koncentrować się na Armenii, chociaż oczywiście jeśli pojawi się jakaś naprawdę interesująca okazja, to na nią spojrzymy – mówi Dietl.

– GPW ma możliwość przekazania swoich doświadczeń i know-how, dzięki czemu AMX może stać się sprawną, innowacyjną i przyjazną dla użytkownika platformą, służąc inwestorom jako droga wejścia na nowe rynki – wskazuje Martin Galstyan, przewodniczący Centralnego Banku Armenii.

Na rynku nie brakuje jednak sceptycznych głosów wobec pomysłu GPW. Pojawiają się obawy, że warszawska giełda może podzielić los giełdy wiedeńskiej, która w przeszłości próbowała konsolidacji giełd Europy Środkowo-Wschodniej. Pomysł nie do końca okazał się trafiony, a Wiedeń i skupiona wokół niego grupa CEESEG obecnie wyraźnie przegrywają rywalizację z GPW.

Jarosław Grzywiński były prezes GPW

Rozpoczęcie negocjacji w sprawie przejęcia pakietu kontrolnego giełdy w Armenii to bardzo dobry cel strategiczny. Giełdy w tamtym regionie świata mają bardzo duży niezagospodarowany potencjał. W szczególności ciekawe są rynki towarowe ze względu na duże znaczenie spółek surowcowych i wydobywczych. Od 2017 r. doradzałem przy tworzeniu giełdy papierów wartościowych w Astanie i od tamtej pory uważam tamten region świata za atrakcyjny. Polecam także kontynuację prac nad moim projektem stworzenia Eurasian Commodities Stock Exchange we współpracy m.in. z Giełdą w Szanghaju oraz innymi giełdami azjatyckimi. Mam nadzieję, że negocjacje dotyczące giełdy w Armenii zakończą się pomyślnie. Liczę także na współpracę z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju oraz Bankiem Światowym. Te międzynarodowe instytucje są bardzo aktywne od lat w regionie azjatyckim i ich wsparcie może znacznie przyspieszyć prace nad rozwojem tych rynków. Najważniejsze jest teraz stworzenie optymalnego modelu biznesowego oraz pozyskanie menedżerów z międzynarodowym doświadczeniem na rynku kapitałowym dla realizacji tych pomysłów. To bardzo dobry kierunek strategiczny w dobie globalizacji rynków kapitałowych.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.