Banki

Duże zainteresowanie hipotekami

Nadal sporo klientów, choć już nie tak wiele jak wiosną, wnioskuje o kredyty mieszkaniowe. Średnia kwota wnioskowanego finansowania wciąż rośnie.
Foto: Adobestock

Indeks popytu na kredyty mieszkaniowe, obliczany przez Biuro Informacji Kredytowej, urósł we wrześniu o 25 proc. – wynika z danych przez BIK. Oznacza to, że w przeliczeniu na dzień roboczy banki i SKOK-i przesłały w ubiegłym miesiącu do BIK zapytania o hipoteki na 13,7 mld zł, czyli o 25 proc. większą niż rok wcześniej. To spore tempo wzrostu, ale wyraźnie niższe niż wiosną, gdy sięgało nawet ponad 90 proc. (kwiecień i maj), ze względu na efekt niskiej bazy. W sierpniu indeks urósł o prawie 40 proc.

We wrześniu o kredyt mieszkaniowy wnioskowało łącznie 41,25 tys. potencjalnych kredytobiorców, o 9,5 proc. więcej niż rok temu. Jednak w porównaniu do sierpnia było ich mniej o 1,5 proc. W poprzednich dwóch miesiącach liczba wnioskujących oscylowała wokół 42 tys., w maju i czerwcu po prawie 48 tys., zaś w marcu i kwietniu odpowiednio 56 tys. i 51 tys. Średnia wartość wnioskowanego kredytu we wrześniu wyniosła 333 tys. zł i była wyższa o 14 proc. w relacji do wartości z września 2020 r.

Foto: materiały prasowe

- Na wartość Indeksu pozytywnie wpłynął przede wszystkim wzrost średniej kwoty wnioskowanego kredytu mieszkaniowego, która po raz kolejny odnotowała historyczny rekord. We wrześniu średnia kwota wnioskowanego kredytu była o 41,2 tys. zł wyższa niż rok temu. Na wartość indeksu pozytywnie wpłynął również wzrost liczby wnioskodawców. W porównaniu do września 2020 r. o kredyt mieszkaniowy wnioskowało o 3,57 tys. więcej osób – wskazuje prof. Waldemar Rogowski, główny analityk BIK.

- Wzrost średniej kwoty wnioskowanego kredytu wynika z coraz wyższych cen nieruchomości. Rośnie zarówno cena m2 PUM-u, jak i kupowane są większe nieruchomości i w lepszych lokalizacjach, czyli droższe, a co za tym idzie finansowane wyższym kredytem. Pomimo nadal panującego dużego optymizmu na rynku kredytów mieszkaniowych, należy zwrócić uwagę, że od marca mamy stopniowy spadek liczby wnioskodawców w ujęciu miesiąc do miesiąca. Popyt w ujęciu liczby wnioskujących traci więc impet. Tym, co nadal utrzymuje wysoki odczyt Indeksu, jest przede wszystkim średnia kwota wnioskowanego kredytu, która miesiąc do miesiąca rośnie już od 15 miesięcy, czyli od czerwca 2020 r. I ponownie we wrześniu pobiła kolejny historyczny rekord – zaznacza ekspert BIK.

- Czynnikiem, który może negatywnie wpływać na popyt na kredyt oprócz oczywiście wysokich cen nieruchomości i niskiej podaży nieruchomości na rynku, może być zmiana podejścia do liczenia zdolności kredytowej dla kredytów powyżej 25 lat. Pomimo możliwego dłuższego okresu na jaki kredyt może zostać udzielony (np. na 30 lat), to zdolność kredytowa jest liczona tak, jakby był on udzielony na maksimum 25 lat. W konsekwencji powoduje to wzrost wartości raty kapitałowej a tym samym ogranicza możliwość udzielenia wyższego kredytu przy tych samych dochodach. Bieżący wrześniowy odczyt indeksu zamyka już w mojej opinii okres odreagowania po spadkach wartości indeksu odnotowanych w pandemicznym okresie marzec – sierpień 2020 r. W kolejnych miesiącach indeks powinien wrócić do swojego naturalnego poziomu – prognozuje prof. Rogowski.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.