Analizy

#WykresDnia: Akcje pójdą w dół?

Wskaźnik globalnego rynku Warrena Buffetta osiągnął rekordowe 142 proc. sygnalizując, że akcje są zbyt drogie i mogą zacząć spadać.
Foto: Bloomberg
Foto: twitter.com

Ulubiony wskaźnik rynkowy Warrena Buffetta wzrósł do rekordowo wysokiego poziomu 142 proc., sygnalizując, że amerykańskie i międzynarodowe akcje są mocno przecenione i mogą spaść w nadchodzących miesiącach.

Globalna wersja „wskaźnika Buffetta" bierze łączną kapitalizację rynkową światowych akcji w obrocie publicznym i dzieli ją przez globalny PKB. Odczyt na północ od 100 proc. wskazuje, że globalny rynek akcji jest przewartościowany w stosunku do światowej gospodarki.

- Globalne akcje zyskały w tym tygodniu kolejne 1,6 biliona dolarów kapitalizacji rynkowej – napisał w niedzielę analityk rynku Holger Zschaepitz. - Akcje są teraz warte 120,3 biliona dolarów, najwięcej w historii. Globalna kapitalizacja giełdowa wynosi obecnie 142 proc. światowego PKB, co również jest rekordowym wynikiem – dodał.

Buffett rozreklamował swój wskaźnik w artykule z magazynu Fortune w 2001 roku. Miliarder, szef Berkshire Hathaway, opisał go jako „prawdopodobnie najlepszy pojedynczy miernik tego, gdzie znajdują się wyceny w danym momencie".

Co więcej powiedział, że powinien to być „bardzo silny sygnał ostrzegawczy", gdy miara gwałtownie wzrosła podczas bańki internetowej. Dodał, że kupowanie akcji przy odczycie 70 lub 80 proc. byłoby prawdopodobnie lukratywne, ale inwestorzy „igrają z ogniem", gdy wskaźnik zbliża się do 200 proc. Giełda w USA znajduje się na gorącym terytorium z aktualnym odczytem wskaźnika Buffetta na poziomie 208 proc. Liczba ta znacznie przekracza odczyt 187 proc. z drugiego kwartału 2020 r., kiedy pandemia była w pełnym rozkwicie, a PKB był o około 15 proc. Niższy.

Jednak wskaźnik Buffetta nie jest bezbłędny. Na przykład porównuje bieżącą wartość giełdy z poprzednim PKB. Warren Buffett postępuje słusznie, ostrzegając. Warto jednak pamiętać, że nie żyjemy w zwykłych czasach. COVID-19 był powodem, dla którego światowe rządy i banki centralne podjęły nadzwyczajne działania w ciągu ostatnich 18 miesięcy. Doprowadziło to do rekordowo niskich kosztów pieniądza, przyczyniając się do wzrostu światowych cen akcji, podczas gdy globalny PKB został utrudniony przez blokady związane z pandemią i zamykanie granic. Dlatego w tych niezwykłych czasach wskaźnik Buffetta może wymagać ponownego dostrojenia.

Podczas dorocznego zgromadzenia akcjonariuszy Berkshire Hathaway 1 maja, Warren Buffett powtórzył swoją wieloletnią sugestię, że przeciętnemu inwestorowi brakuje umiejętności dobrego doboru poszczególnych akcji, a zatem zamiast tego , powinien zainwestować w fundusz indeksowy S&P 500. Aby zilustrować trudności w wyłonieniu długoterminowych zwycięzców, przedstawił listę 20 największych firm na świecie według kapitalizacji rynkowej w 1989 roku i obecnie. Żadna z 20 najlepszych w 1989 roku nie znajduje się nadal wśród 20 najlepszych dzisiaj. Ponadto największa firma pod względem kapitalizacji rynkowej, Apple, z ponad 2 bilionami dolarów, jest warta ponad 20 razy więcej niż największa firma w 1989 roku.

- Bądź na pokładzie – poradził. - Nie możesz nie radzić sobie dobrze, jeśli masz zdywersyfikowaną grupę amerykańskich akcji – dodał. Wypowiedział się jednak przeciwko aktywnemu handlowi stwierdzając, że dokonywanie „od 30 do 40 transakcji dziennie" nie jest mądrym sposobem inwestowania.

Buffett kupił swoje pierwsze akcje 80 lat temu i wyraźnie miał talent do zrozumienia rynków. Według Forbesa 91-letni inwestor zgromadził teraz majątek netto w wysokości 101,3 miliarda dolarów. To sprawia, że ??Wyrocznia Omaha jest szóstym najbogatszym człowiekiem na Ziemi. Przez ostatnie wiele lat Warren Buffett był u steru Berkshire Hathaway. I chociaż nie wykonuje dobrze każdego ruchu na rynku, kiedy mówi, inwestorzy raczej go słuchają do słuchania.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.