REKLAMA
REKLAMA

Analizy

Wyniki za IV kwartał nie takie złe

W końcówce roku nie brakowało spółek, które zanotowały efektowną poprawę wyników, niejednokrotnie przebijając oczekiwania analityków. Czy kolejne kwartały będą równie udane?
Foto: Adobestock

Wchodzący w decydującą fazę sezon publikacji wyników firm z GPW dostarczył inwestorom zarówno pozytywnych, jak i negatywnych niespodzianek. Naszą uwagę przykuły spółki, których osiągnięcia na plus rozminęły się z oczekiwaniami.

– Dotychczasowy obraz tego sezonu nie wygląda źle, jeśli spojrzymy wyłącznie na nominalną zmianę raportowanych wyników. Mediana dynamiki zysku na poziomie operacyjnym i netto jest zbliżona do 10 proc., co można ocenić jako przyzwoity wzrost. Jednak moje subiektywne odczucie jest takie, że większość spółek jednak rozczarowała publikowanymi liczbami. Obserwujemy silną presję na marże w wielu segmentach. Wzrost wynagrodzeń oraz cen surowców nie jest łatwy do przełożenia na ceny sprzedaży. Wiele podmiotów miało też specyficzne problemy lub koszty obciążające zyski w ostatnich miesiącach roku. Natomiast na plus wyróżniały się spółki handlowe i usługowe, korzystające z silnego popytu konsumpcyjnego w Polsce – wskazuje Tomasz Manowiec, zarządzający funduszami w Noble Funds TFI.

Skokowa poprawa

Jedną z większych niespodzianek sprawił inwestorom Cognor. Dzięki mocnej końcówce roku (prawie 18 mln zł zarobku) całoroczny zysk netto producenta wyrobów stalowych rok do roku wzrósł ponad 30-krotnie, z 1,5 mln do 47,6 mln zł. – Mocne wyniki za IV kwartał oraz silna pozycja gotówkowa na koniec ub.r. wskazują na znaczącą poprawę sytuacji tego producenta. Ostatni kwartał przyniósł dalsze zwyżki cen wyrobów ze stali na rynkach europejskich i tym samym umocnienie raportowanych marż produkcyjnych spółki. Uważamy, że 2018 r. powinien być udany dla spółki. Wysokie obłożenie mocy produkcyjnych oraz dobre marże reprodukcyjne powinny pozytywnie wpłynąć na wyniki. Z obecnej perspektywy utrzymujemy nasze styczniowe założenia i w skali 2018 r. liczymy na wypracowanie EBITDA rzędu 122 mln zł. Jednocześnie mamy na uwadze ostatnie wypowiedzi władz spółki sugerujące, że dobra koniunktura dla spółki może wpłynąć na lepszy odczyt wyników, niż to sugerujemy – ocenia Maciej Bobrowski, analityk DM BDM.

Foto: GG Parkiet

Wśród spółek nastawionych na konsumenta wynikami pozytywnie wyróżniło się Dino. Właściciel sieci supermarketów w imponującym tempie poprawia wyniki, co jest efektem rozwoju organicznego i wzrostu sprzedaży porównywalnej w sklepach. Spółka korzysta też z silnej krajowej konsumpcji. W efekcie w IV kwartale Dino prawie podwoiło zysk netto sprzed roku. – W 2018 r. można się spodziewać kontynuacji pozytywnych trendów w biznesie, czyli mocnego, prawdopodobnie dwucyfrowego wzrostu sprzedaży porównywalnej oraz dynamicznego wzrostu wyników – ocenia Piotr Bogusz, analityk DM mBanku. Sytuację może nieco skomplikować zakaz handlu w niedzielę, co będzie oznaczać utratę części przychodów.

Potentaci też błyszczą

Wśród potentatów z WIG20 pozytywną niespodziankę sprawiły wyniki PZU. Dzięki udanej końcówce roku czysty zarobek ubezpieczyciela po raz pierwszy w historii przekroczył 1 mld euro (4,2 mld zł). – W 2018 r. wyniki PZU też powinny być niezłe. Biznes ubezpieczeniowy ma się całkiem dobrze, co jest też pochodną dobrej kondycji gospodarki (podmioty chętniej się ubezpieczają). Zagrożeniem dla tegorocznych wyników może być rynek kapitałowy – słaba kondycja giełdy i wzrost rentowności obligacji rodzą ryzyko obniżenia wyników portfela PZU. Dodatkowo nie można wykluczyć niekorzystnych regulacji czy wyroków sądów odnośnie do poziomu płaconych odszkodowań. To zwiększyłoby rezerwy na poniesione już szkody – wskazuje Marcin Materna, szef analityków Millennium DM.

Końcówka roku okazała się też bardzo udana dla CD Projektu, którego wyniki wyraźnie przebiły prognozy analityków. Nadal świetnie sprzedawały się seria gier o Wiedźminie oraz sieciowa gra karciana „Gwint". – W 2018 r. dużo istotniejszą rolę niż w 2017 r. w wynikach CD Projektu będzie odgrywał „Gwint". Oczekujemy, że wyjście z publicznej wersji beta powinno przełożyć się na podwyższoną monetyzację. Ponadto premiera kampanii single player może skutkować skokowym wzrostem przychodów. Problemem może okazać się jednak rozwój sprzedaży w Chinach. Jest to dość wymagający rynek. Obawiamy się, że bez wersji mobilnej doprowadzenie Gwinta do prawdziwego sukcesu na tym rynku może być problematyczne. Nadal dobrze będzie sprzedawał się „Wiedźmin 3" – uważa Karol Brodziński, analityk Erste Securities. Spółkę czekają jednak wyzwania po stronie kosztów. – CD Projekt będzie musiał zmierzyć się z rosnącą presją płacową, a także oczekujemy, że będzie ponosił znacząco wyższe koszty sprzedaży ze względu na dużo większą promocję „Gwinta", a ponadto przewidujemy rozpoczęcie kampanii marketingowej „Cyberpunka 2077" – zauważa ekspert.

Zaskoczenia w budownictwie

Imponująco, biorąc pod uwagę dynamikę zysków, wypadła Elektrobudowa (wzrost zysku netto o ponad 100 proc. rok do roku). Skala poprawy zaskoczyła analityków, którzy spodziewali się mniejszego zarobku. – Elektrobudowa nie podała przyczyn bardzo dobrych wyników, niemniej wysokie przychody (najlepszy pod tym względem kwartał od ponad dwóch lat) mogą wskazywać, że wynik został wypracowany z podstawowej działalności, a nie w oparciu o zdarzenia jednorazowe. Bardzo pozytywnie oceniamy wysoką wartość podpisanych zamówień w IV kwartale 2017 r. Pod tym względem był to najlepszy kwartał od III kwartału 2016 r., mimo że spółka nie raportowała znaczących kontraktów – skomentował Piotr Zybała, analityk DM mBanku.

Efektowną poprawą zysków, większą, niż zakładali analitycy, zaskoczył inny przedstawiciel branży budowlanej – Budimex. Odnośnie do tegorocznych perspektyw spółki analitycy pozostają ostrożni. – Na poziomie sprzedaży spółka nie powinna mieć problemów z poprawą w kolejnych kwartałach. Produkcja budowlana jest na fali rosnącej, Budimex ma obecnie rekordowy portfel zamówień. Większym wyzwaniem natomiast będzie utrzymanie marż. Poprawa wyników na poziomie EBITDA czy zysku netto może być wymagającym zadaniem – uważa Krzysztof Pado, analityk DM BDM. – W 2017 r. spółka uzyskiwała nadal ponadprzeciętne rentowności w obszarze budowlanym nie tylko na tle branży, ale także swoich historycznych wyników. Wydaje się, że 2018 r. może przynieść tu większą presję, ze względu na sytuację po stronie kosztów. Warto jednak pamiętać, że spółka ma duże kompetencje w zakresie optymalizacji kontraktów, więc nie można wykluczać pozytywnych zaskoczeń. Całoroczny wynik netto może ewentualnie też być wsparty przez korzystną sprzedaż Elektromontażu Poznań – podsumowuje ekspert.

Opinie

Emil Łobodziński, doradca inwestycyjny DM PKO BP

Powoli zbliżamy się do końca sezonu wyników za IV kwartał 2017 i tym samym za cały miniony rok, przede wszystkim w odniesieniu do dużych i średnich spółek. Dotychczas opublikowane raporty, zarówno wstępne, jak i ostateczne, pokazują dość mieszany obraz. Najwięcej wyników było zgodnych z naszymi oczekiwaniami i oceniamy je jako neutralne. Na pewno podobają nam się wyniki banków. Choć większość nie odbiegała od prognoz, to w otoczeniu niskich stóp procentowych uważamy je za dobre. Pozytywnie zaprezentowali się wybrani deweloperzy z Dom Development na czele. Sporo rozczarowań natomiast było w sektorze budowlanym z wyjątkiem Budimeksu, który zaskoczył in plus. Lepszych od opublikowanych danych oczekiwaliśmy również w przypadku spółek wydobywczych. Spółki handlu detalicznego nie zaskoczyły, a najlepiej wypadło Dino. W odniesieniu do większości spółek widać nadal presję na marże związaną z rosnącymi kosztami pracy czy surowców.

Adam Łukojć, zarządzający TFI Allianz

Najbardziej czytelną tendencją w wynikach wydaje się poprawa w spółkach korzystających z dobrej sytuacji konsumentów. Oczywiście pojawiały się wyjątki, ale generalnie sektor dóbr i usług konsumpcyjnych pokazał dobre rezultaty, lepsze niż rok temu. Ponownie negatywnie zaskoczyło wiele spółek przemysłowych. Wzrost kosztów pracy sprawia, że liczni wytwórcy muszą znaleźć nowy model: zainwestować w automatyzację produkcji, przenieść działalność do krajów o tańszej sile roboczej lub skupić się na wysokomarżowych produktach. Dodatkowo wynikom ciążył względnie mocny złoty. Czwarty kwartał nie był zbyt udany dla polskiego sektora technologicznego. Tu też były oczywiście wyjątki, ale generalnie spółki koncentrujące się na krajowej działalności zmagały się ze słabością lokalnego rynku, a spółki zajmujące się głównie eksportem negatywnie odczuwały skutki umocnienia złotego (zwłaszcza względem dolara) oraz napiętej sytuacji na rynku pracy.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA