Zagrożenia związane z pandemią dotyczą nas i naszych bliskich niemal w takim samym stopniu, a jednak reakcje są bardzo zróżnicowane, od negowania niebezpieczeństwa, aż po panikę. Dlaczego?
Prowadzone są teraz badania, przy współpracy naukowców z różnych krajów, których wyniki zapewne pozwolą na pogłębione analizy, ale jednoznacznych odpowiedzi nie ma, bo mnogość czynników jest ogromna. Można jedynie wymienić dominujące.
Na pewno duże znaczenie ma przeświadczenie, że nieszczęście może się przydarzyć innym, ale nie mnie. Jesteśmy podatni na takie błędy poznawcze. Może to być z jednej strony związane z emocjami, jakie odczuwamy, indukującymi taki poziom optymizmu, a z drugiej strony z naszymi doświadczeniami. Kiedy pandemia przybiera na sile, więcej naszych znajomych jest zakażonych, a to może wpływać na zmniejszanie się poziomu optymizmu.
Mocno oddziałują na nas także informacje medialne, debata o tym, czy liderzy naszych wspólnot stosują się do zaleceń sanitarnych. To też kształtuje nasze zachowania, bo wzorujemy się na osobach publicznych. Dlatego w takiej sytuacji jak pandemia bardzo ważny jest spójny przekaz ze strony mediów i liderów społeczności.
A jaki wpływ na zachowania mają indywidualne cechy człowieka?