Reklama

Sztuczna inteligencja i centra danych zabierają światu prąd

Zużycie energii elektrycznej przez sztuczną inteligencję i centra danych ma wzrosnąć ponad dwukrotnie do 2028 roku. Przewiduje się, że wzrośnie o 650 TWh między 2025 a 2028 rokiem, osiągając rekordowy poziom ok. 1230 TWh w 2028 roku.

Publikacja: 09.01.2026 13:28

Sztuczna inteligencja i centra danych zabierają światu prąd

Foto: Adobestock

Foto: parkiet.com

Zużycie energii przez sztuczną inteligencję wzrosło już o niemal 200 TWh od 2023 roku, czyli o 55 proc., do ok. 580 TWh, co stanowi rekordowy poziom. Oznacza to, że zapotrzebowanie na energię elektryczną w centrach danych może się potroić w ciągu zaledwie 5 lat. Zużycie energii przez centra danych wynosi już rekordowe 5 proc. całkowitego zapotrzebowania na energię w USA.

Ten wzrost obciąża lokalne sieci energetyczne, wymagając ogromnej, nowej infrastruktury i koordynacji z dostawcami usług komunalnych, aby sprostać całodobowemu zapotrzebowaniu, ponieważ same centra danych oparte na sztucznej inteligencji mogą zużywać energię równą tysiącom domów, co rodzi obawy o stabilność i niezawodność sieci oraz ogólną politykę energetyczną.

Michael Beagan, dyrektor zarządzający TES Power, analizuje największe wyzwanie w zakresie zasilania, z którym branża centrów danych może się zmierzyć w 2026 r. w obliczu gwałtownego rozwoju sztucznej inteligencji.

Reklama
Reklama

Presja na strukturę energetyczną centrów danych

Światowy popyt na infrastrukturę cyfrową stale rośnie, napędzany głównie przez boom na sztuczną inteligencję.

Jednakże firmy budujące centra danych, chcąc wykorzystać to generacyjne zapotrzebowanie na większą moc obliczeniową, wkroczą w rok 2026, stając w obliczu niezliczonych wyzwań, zarówno nowych, jak i starych.

Centra danych oparte na sztucznej inteligencji (AI) zużywają ogromne ilości energii, a obciążenia związane ze sztuczną inteligencją zaczynają przekształcać infrastrukturę cyfrową, która je obsługuje. Coraz częściej trendy te kolidują z ograniczonymi sieciami energetycznymi, problemami w łańcuchu dostaw i zaostrzonymi wymogami ESG.

W rezultacie centra danych stoją w obliczu bezprecedensowej presji na swoją infrastrukturę energetyczną.

W 2026 roku branża będzie musiała zmierzyć się z konwergencją ograniczeń sieciowych, ograniczeń łańcucha dostaw i zmieniających się przepisów.

Ograniczenia mocy

Goldman Sachs Research prognozuje, że globalne zapotrzebowanie na energię elektryczną w centrach danych wzrośnie o 50 proc. do 2027 roku, a do końca dekady nawet o 165 proc., co odzwierciedla ogromny globalny wzrost mocy obliczeniowej niezbędnej do obsługi dynamicznie rozwijającego się sektora sztucznej inteligencji (AI). Problem polega na tym, że sektor sztucznej inteligencji (AI), centrów danych i energetyki rozwijają się w różnym tempie.

Reklama
Reklama

Centra danych można zazwyczaj zbudować w ciągu jednego do dwóch lat. To wciąż wolniej, niż chciałyby firmy zajmujące się sztuczną inteligencją, ale prawdziwym wyzwaniem jest to, że infrastruktura elektryczna niezbędna do obsługi nowych centrów danych wymaga znacznie dłuższego czasu na podłączenie.

Terminy niezbędne do rozbudowy sieci przesyłowych, podstacji i mocy wytwórczych sięgają znacznie dalej w przyszłość. W UE czas oczekiwania na podłączenie do sieci może wynosić od dwóch do dziesięciu lat. Coraz częściej ta rozbieżność staje się krytycznym wąskim gardłem.

Tymczasem deweloperzy rozwiązań hiperskalowych i skupieni na sztucznej inteligencji nadal lokalizują się w pobliżu dużych miast, gdzie zapotrzebowanie jest najwyższe, wywierając dodatkową presję na i tak już obciążone lokalne sieci.

Wstrzymane przyłącza do sieci

Szafy obsługujące obciążenia treningowe AI mogą obecnie przekraczać 40 kW, zmierzając w kierunku 85 kW, przy czym do 2030 roku prognozuje się 200–250 kW na szafę, a długoterminowe wizje omawiane przez Google przekraczają 1 MW na szafę.

Te gęstości mocy napotykają na twarde ograniczenia fizyczne i regulacyjne. Kilka głównych węzłów, w tym Dublin i Amsterdam, wstrzymało już nowe przyłącza do sieci z powodu ograniczeń przepustowości przed boomem na AI. Coraz bardziej nasycone rynki w regionie FLAP–D (Frankfurt, Londyn, Amsterdam, Paryż i Dublin) prawdopodobnie pójdą w ich ślady.

Mówiąc wprost, rynki Tier 1 nie są już w stanie wspierać wzrostu w skali i tempie wymaganym przez infrastrukturę AI. Deweloperzy nie mogą kontynuować budowy w tych samych lokalizacjach w ten sam sposób, co dotychczas.

Reklama
Reklama

W 2026 roku i później firmy z branży centrów danych muszą poważnie rozważyć nowe węzły geograficzne z bezpośrednim dostępem do dostępnej energii. Regiony takie jak wybrzeże Irlandii Północnej mogą oferować bliskość aktywów wytwórczych i lepszą dostępność sieci. Taka strategia na poziomie makro pomaga odciążyć rynki pierwszego rzędu i przyspieszyć cykle rozwoju.

Wykres Dnia
Amerykański rynek obligacji korporacyjnych jest w lepszej kondycji niż kiedykolwiek
Wykres Dnia
Użytkownik rynku prognoz zarobił 436 000 dolarów, obstawiając schwytanie Maduro
Wykres Dnia
W największych niemieckich firmach spada reprezentacja kobiet w zarządach
Wykres Dnia
Ponad 9 bilionów dolarów amerykańskiego długu zapada w 2026 r.
Wykres Dnia
Od gigantów, przez małe sklepiki, po zwykłych ludzi: fala bankructw w USA
Wykres Dnia
Bank Japonii łagodzi politykę monetarną. To osłabia jena
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama