W efekcie mamy silny ruch na ropie naftowej, oraz ucieczkę inwestorów w safe-haven - kruszce, a na rynku FX - w dolara. Tym samym inwestorzy uciekają od aktywów ryzykownych, co w obecnej sytuacji, kiedy czas trwania konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie i jego skutki są trudne do oceny, nie jest żadnym zaskoczeniem.
W przestrzeni FX króluje dolar, na co zapowiadało się już wcześniej - w lutym pomocnym aspektem dla przywrócenia tego sentymentu był m.in. ruch na rynkach długu - rentowności 10-letnich obligacji spadły na koniec miesiąca wyraźnie poniżej 4,0 proc. Dzisiaj nadal pozostajemy poniżej tego poziomu, choć teoretycznie mocny skok na ropie naftowej powinien przełożyć się na oczekiwania, co do powrotu FED do obniżek stóp procentowych (odwleczenie w czasie). Kwestia podwyższonej inflacji niewątpliwie pozostanie jednym z kluczowych tematów do dyskusji na rynkach, jeszcze przez kilkanaście tygodni.
Kalendarz makro w tym tygodniu będzie istotniejszy, niż w ubiegłym - z USA dostaniemy indeksy PMI i ISM (dzisiaj przemysł, w środę usługi), a poza tym ważne odczyty z rynku pracy - ADP w środę, cotygodniowe bezrobocie w czwartek, oraz sprzedaż detaliczną i wyliczenia Departamentu Pracy USA w piątek. Poza USA istotne będą wspomniane indeksy PMI (dzisiaj i w środę), dane PKB za IV kwartał z Australii, oraz minutki ECB w czwartek. To wszystko jednak nie ma większego znaczenia w obliczu, kiedy oczy całego świata są skierowane na Bliski Wschód. Iran eskaluje i próbuje wciągnąć w konflikt cały region, co jest szczególnie niebezpieczne. Warto jednak postawić sobie pytanie, czy rzeczywiście należy stawiać na to, że reżim ajatollahów upadnie, czy też dojdzie do jakiejś formy porozumienia z USA za cenę odciągnięcia Iranu od osi Moskwa-Pekin? Bez operacji lądowej (a taka nie jest brana pod uwagę) rzeczywista zmiana władzy w Teheranie może być dość trudna (doświadczenia z Iraku pokazują też, że nie byłaby narzędziem do osiągnięcia trwałego pokoju).
EURUSD - wyważona reakcja?
Pierwszą reakcją na rynkach po weekendowych wydarzeniach na Bliskim Wschodzie było umocnienie dolara, ale teraz rynki zaczynają tonować emocje. Amerykańska waluta zaczyna korygować ruch z rana. W przypadku EURUSD oznacza to odbicie z okolic 1,17 do których szybko spadliśmy z zamknięcia wokół 1,1815 w piątek wieczorem, do 1,1745 obecnie.