Złoty traci też względem innych walut - EURPLN rośnie do 4,2150 zł, a CHFPLN do 4,5230, choć tutaj ruch jest bardziej kosmetyczny. Wciąż czekamy, zatem na mocniejszy impuls, który mógłby "zatrząść" rynkami. W wątku światowej geopolityki do Wenezueli zaczyna dołączać Iran - Donald Trump powiedział, że USA mogłyby interweniować w tym kraju, gdyby tamtejsze władze zaczęły brutalnie tłumić obserwowane od kilku dni masowe demonstracje - ale i też nadal otwarta pozostaje karta ukraińska, która w znacznie większym stopniu wpływa na złotego. Dzisiaj mamy dwa mocne punkty w globalnym kalendarzu - to dane Departamentu Pracy USA za grudzień o godz. 14:30, które mogą okazać się "niezłe" i w efekcie rynki zaczną mniej wierzyć w to, że FED mógłby w tym roku bardziej zdecydowanie ciąć stopy procentowe (choć i tak już to "gołębie" nastawienie gaśnie), oraz potencjalny wyrok Sądu Najwyższego USA ws. ceł o godz. 16:00, który może "mocno zatrząść" podejściem do ryzyka. Cła mogły być nielegalne - jeżeli tak orzekną sędziowie - to może to na kilka tygodni wywrócić globalne relacje gospodarcze wprowadzając niepewność i chaos. To może zaszkodzić relacjom wokół walut EM i podbić dolara.
Wykres dzienny USDPLN
Wykres dzienny EURPLN