Reklama

Sytuacja na rynkach 5 stycznia - czy Wenezuela "poszła gładko"?

To co twierdzi Donald Trump nawołując amerykańskich biznesmenów do wyłożenia miliardów dolarów w celu zainwestowania w wenezuelski przemysł naftowy, a to jaka jest rzeczywistość - to dwie różne sprawy.

Publikacja: 05.01.2026 11:50

Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ

Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ

Foto: materiały prasowe

USA myślą, że kontrolują Wenezuelę, podczas, kiedy reżim zbudowany jeszcze przez Hugo Chaveza ma się dobrze pomimo tego, że Nicolas Maduro wraz z żoną przebywają od soboty w nowojorskim więzieniu do którego zostali siłą zaprowadzeni. Wiceprezydentka Delcy Rodriguez, która w zasadzie sprawuje teraz władzę nie ma zdaniem Trumpa, zbytnio wyjścia i powinna pójść na układ z Amerykanami, którzy przez najbliższe miesiące "będą rządzić" tym krajem. Jak to wszystko interpretować? Na razie rynki zachowują się tak, jakby temat interwencji w Wenezueli został już zamknięty, a teraz Amerykanie na spokojnie będą zaprowadzać swoje porządki. Wydaje się też, że na to liczy również Donald Trump, który w zasadzie podjął decyzję o operacji specjalnej przeciwko Maduro bez wiedzy i zgody Kongresu. Prezydent USA zapowiedział w tym celu "wyjaśnienia" podczas spotkania za "zamkniętymi drzwiami" z republikańskimi kongresmenami z Izby Reprezentantów w najbliższy wtorek. Czy jednak Amerykanie mają plan wobec Wenezueli, gdzie ideologia Chaveza może być ważniejsza od zwykłego biznesu i układów? Rynki nie są przygotowane na sytuację w której USA będą zmuszone do przeprowadzenia kolejnych militarnych operacji w tym kraju, a scenariusz destabilizacji byłby bardzo na rękę Chinom, czy Rosji. Najbliższy tydzień może, zatem wyjaśnić wiele spraw.

Pierwsza reakcja na weekendowe wydarzenia jest umiarkowana. Dolar dalej kontynuuje ruch wzrostowy z ostatnich dni, pretekst do odbicia (niestabilność polityczna) dostały kruszce, które potaniały przed Sylwestrem (zaszkodziły doniesienia o wyższych depozytach na giełdzie w Chicago), ale w dół idzie ropa (infrastruktura w Wenezueli nie została uszkodzona). Umiarkowane wzrosty notują futures na indeksy na Wall Street, która w piątek (pierwszy dzień handlu w 2026 r.) wypadła nieźle. Warto jednak zaznaczyć, że rynki zakładają w tym momencie, że sprawy w Wenezueli "poszły gładko"...

Na rynku walut dolar zyskuje na szerokim rynku, ale ruchy są niewielkie. Pośród majors najsłabiej wypadają frank, dolar kanadyjski i euro, stabilny jest dzisiaj jen. W kalendarzu makro uwagę przyciągną dane ISM dla amerykańskiego przemysłu, które poznamy o godz. 16:00 (prognoza zakłada lekkie podbicie w grudniu do 48,3 pkt.).

EURUSD - zejście poniżej 1,17

Para EURUSD po wybiciu wsparcia przy 1,17 przyspieszyła spadki. Układ średnioterminowy zaczyna być negatywny, a dodatkowo silny dolar jest dla części uczestników rynku zaskoczeniem, co paradoksalnie daje paliwo do dalszego ruchu. W kolejnych dniach warto będzie śledzić dalszy rozwój wypadków wokół Wenezueli, ale i też Ukrainy (zerwanie rozmów pokojowych zostałoby odebrane negatywnie przez euro), ale i też spekulacje wokół nominacji dla nowego szefa FED (Warsh nie musi być zły dla dolara w krótkim terminie), czy też wyroku Sądu Najwyższego w sprawie ceł (możliwy w styczniu). W najbliższy piątek mamy też ważne dane Departamentu Pracy USA, które będą istotne dla wyceny ruchów FED - a tutaj jest "jastrzębio".

Foto: DM BOŚ

Reklama
Reklama

Wykres dzienny EURUSD

   Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Waluty
Dolar mocniejszy po przewrocie w Wenezueli. Co ze złotym?
Waluty
Rynek złotego 5 stycznia - minimalne zmiany po wydarzeniach w Wenezueli
Waluty
Rynek złotego 2 stycznia - polska waluta może się osłabić?
Waluty
Świąteczny handel
Waluty
Jen na fali słownej interwencji – rynek czeka jednak na fakty
Waluty
Świąteczna atmosfera
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama