Reklama

Dynamiczny rok PZU. Akcjonariusze mają powody do zadowolenia

Trzech prezesów, przymiarki do budowy holdingu, prace nad fuzją z Bankiem Pekao, wysoka dywidenda, potężny wzrost kursu akcji i kapitalizacji – tak w skrócie wyglądał 2025 r. w PZU. Dalej też będzie ciekawie. Czy spółką pokieruje stary nowy prezes?

Publikacja: 02.01.2026 06:00

Za sterami PZU stało w 2025 r. aż trzech prezesów, od lewej: Bogdan Benczak, Andrzej Klesyk i Artur

Za sterami PZU stało w 2025 r. aż trzech prezesów, od lewej: Bogdan Benczak, Andrzej Klesyk i Artur Olech. Częste zmiany kadrowe nie podkopały zaufania inwestorów.

Foto: materiały prasowe

Dużo działo się w 2025 r. u największego polskiego ubezpieczyciela.

Prezesów trzech

Zaczęło się od tego, że pod koniec stycznia rada nadzorcza PZU odwołała ze składu zarządu prezesa Artura Olecha. Przyczyn tej niespodziewanej dymisji nie podano. Jednocześnie rada nadzorcza spółki delegowała do czasowego wykonywania czynności prezesa zarządu Andrzeja Klesyka, który wcześniej w dość tajemniczych okolicznościach dołączył do rady. Klesyk już wcześniej był prezesem PZU. Za sterami największego polskiego ubezpieczyciela zasiadał w latach 2007–15. Odszedł po tym, jak władzę przejęło Prawo i Sprawiedliwość. Wedle nieoficjalnych doniesień medialnych ubiegał się o stanowisko prezesa PZU, po tym, jak władzę przejęła Koalicja 15 października. Ostatecznie jednak w kwietniu 2024 roku za sterami największej polskiej firmy ubezpieczeniowej stanął Artur Olech.

Pod kierownictwem Olecha spółka przeprowadziła audyty otwarcia i zaczęła porządkować strukturę Grupy PZU. Rozstała się z poprzednim kierownictwem i w sumie z kilkudziesięcioma jego doradcami, w tym z kilkunastoma na poziomie menedżerskim. Pracę stracili m.in. Patrycja Kotecka, Małgorzata Sadurska czy Ernest Bejda. Jeszcze w grudniu 2024 r. PZU ogłosiło strategię na lata 2025–27. Znalazły się w niej m.in. sprzedaż Aliora do Pekao (oba banki należą do Grupy PZU), a także wzrost zysku do poziomu powyżej 6,2 mld zł na koniec 2027 r. To o niemal 2 mld zł więcej od celu zapisanego w strategii na lata 2021–23. Założony wzrost zysków ma przynieść przede wszystkim wyższa sprzedaż ubezpieczeń. Zebrana składka ma na koniec horyzontu nowej strategii wzrosnąć o co najmniej 7,5 mld zł, do 36 mld zł. Wskaźnik rentowności ma podskoczyć o 2 pkt. proc. do 19 proc. Spółka zapowiedziała też kontynuację polityki dywidendowej, przy czym w ramach dywidendy wypłacane ma być nie mniej niż 4,5 zł na akcję. Strategia została dobrze przyjęta przez analityków rynkowych i inwestorów. Wzrósł kurs akcji PZU na warszawskiej GPW. W czasie rządów Artura Olecha kapitalizacja PZU wzrosła o blisko 2,5 mld zł.

– Po pierwsze, kwestia doświadczenia i kompetencji. To, że ktoś może być dobrym menedżerem zarządzającym małą spółką, to nie znaczy, że sprawdzi się w dużej spółce. Po drugie, w PZU bardzo dużo zajmowano się kadrami, debatami „kto z kim i po co” – tak powody odwołania prezesa Olecha tłumaczył potem dziennikarzom Jakub Jaworowski, ówczesny szef resortu aktywów państwowych.

Reklama
Reklama

Andrzej Klesyk z przytupem rozpoczął swoje ponowne, początkowo tymczasowe, rządy w PZU. – Nie jestem sprinterem. Jestem długodystansowcem. Będę chciał utrzymać tę pozycję. Chcę być w PZU na dłużej. To oczywiste – stwierdził po styczniowym powrocie do PZU Andrzej Klesyk.

Zapowiedział przegląd strategii przygotowanej pod kierownictwem Artura Olecha. Potem pojawiły się sygnały o przygotowaniu nowej strategii. Jej najważniejszym punktem miało być przekształcenie Grupy PZU w Holding PZU. W międzyczasie Andrzejowi Klesykowi powierzono pełnienie obowiązków prezesa spółki.

Czytaj więcej

Bogdan Benczak prezesem PZU. Jest zgoda KNF

Niespodziewanie na początku czerwca PZU i Bank Pekao, czyli największy polski ubezpieczyciel i drugi największy bank w Polsce, podpisały memorandum o współpracy, która docelowo ma doprowadzić do połączenia obu spółek. Powstała po połączeniu grupa bankowo-ubezpieczeniowa ma być jedną z największych instytucji finansowych w Europie. Za projektem wielkiej fuzji stali Andrzej Klesyk i Cezary Stypułkowski, prezes Banku Pekao. Plan jest taki, że po połączeniu obie marki zachowają tożsamość, odrębność i autonomię działania w swoich obszarach biznesowych, podobnie jak od wielu lat funkcjonują w ramach Grupy PZU, ale na czele nowej grupy będzie stał bank, a nie ubezpieczyciel. Docelowo na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie notowana miałaby być jedna spółka o znacznie wyższej kapitalizacji i większej płynności akcji niż obecne dwie, przez co wzrośnie atrakcyjność takiego podmiotu z punktu widzenia inwestorów i całego rynku kapitałowego. Najważniejszym efektem potencjalnej transakcji miałoby być uwolnienie nadwyżki kapitałowej sięgającej nawet 20 mld zł. Podmiot, który ma powstać z połączenia największego ubezpieczyciela i drugiego co do wielkości banku w Polsce dysponowałby większym o ok. 200 mld zł potencjałem kredytowania w porównaniu do obecnego modelu grupy. Strony zapowiedziały też, że w toku dalszych prac opracują też optymalną strategię dotyczącą przyszłości Alior Banku.

Na początku lipca Andrzej Klesyk dostał zgodę Komisji Nadzoru Finansowego na kierowanie PZU. Długo nie cieszył się jednak tym stanowiskiem, bo miesiąc później rada nadzorcza spółki niespodziewanie odwołała go z funkcji prezesa zarządu. Zmiana niemal zbiegła się z objęciem teki ministra aktywów państwowych przez Wojciecha Balczuna. Jedną z jego pierwszych decyzji był wniosek o odwołanie Andrzeja Klesyka. – Wniosek o odwołanie prezesa zarządu PZU został uzasadniony potrzebą zapewnienia zgodności polityki zarządczej spółki z celami właścicielskimi oraz koniecznością skutecznej realizacji ambitnej strategii rozwoju w okresie istotnych wyzwań dla sektora ubezpieczeniowego. Sprawna realizacja tej strategii wymaga jasnych decyzji zarządczych oraz skutecznego dialogu z akcjonariuszami i pracownikami – tak przyczyny dymisji wyjaśniło potem Ministerstwo Aktywów Państwowych.

Czytaj więcej

Rozliczenia rządów PiS w PZU. Spółka chce naprawy szkód przez byłą szefową
Reklama
Reklama

Miejsce Klesyka za sterami PZU zajął pod koniec września Bogdan Benczak. Początkowo sprawował tę funkcję jako p.o. prezesa, tuż przed końcem roku dostał jednak zgodę KNF na pełnoprawne objęcie funkcji prezesa tej spółki. Prezes Benczak od początku zapewniał przy tym, że odwołanie Andrzeja Klesyka nie przekreśla szans na fuzję z Bankiem Pekao. Stwierdził, że prace nad nią trwają, a pod jego rządami w PZU mogą wręcz przyspieszyć. Nie wiadomo, czy do fuzji ostatecznie dojdzie, przyspieszenia prac najwyraźniej jednak nie będzie, bo tuż przed Świętami PZU i Bank Pekao poinformowały, że potrzebują więcej czasu na zrealizowanie potencjalnej transakcji. Wymaga ono zmian przepisów ustawowych, dlatego termin zamknięcia prac przesunięto z 30 czerwca 2026 r. na koniec 2027 r. – Musimy dać sobie więcej czasu ze względu na trwający proces legislacyjny, od wyniku którego zależy możliwość wykonania kolejnych kroków – wyjaśnił Bogdan Benczak. – Pozostajemy w stałym dialogu z naszymi partnerami z PZU i razem konsekwentnie pracujemy nad reorganizacją, która ma szanse przynieść wymierne korzyści wszystkim interesariuszom. Dostosowujemy ramy i harmonogram naszej współpracy – zapewnił Cezary Stypułkowski.

Dywidenda, kurs i kapitalizacja

Karuzela kadrowa najwyraźniej nie zaszkodziła wizerunkowi PZU. Jesienią spółka wypłaciła swoim akcjonariuszom sowitą dywidendę. Z zysku za 2024 r. powiększonego o pieniądze z kapitału zapasowego utworzonego z zysku za 2023 r. przeznaczyła na ten cel niemal 3,859 mld zł. Dywidenda wyniosła w efekcie 4,47 zł na akcję spółki. Spółka zapowiedziała przy tym kontynuowanie polityki dywidendowej w kolejnych latach.

Ale 2025 r. upłynął też pod znakiem mocnego wzrostu kursu akcji PZU na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Rok zaczął on na poziomie nieco ponad 42 zł, zamknął go na blisko 67 zł. Zyskał ponad 24 zł, czyli przeszło 57 proc. W grudniu ustanowił przy tym rekord w historii notowań dość wyraźnie, przebijając pułap 68 zł za akcję.

W ślad za kursem akcji rosła też kapitalizacja PZU. W ciągu roku łączna wartość akcji tej spółki wzrosła z 36,5 mld zł do 57,6 mld zł, czyli o 21,1 mld zł. Oznacza to wzrost kapitalizacji o blisko 58 proc.

Co czeka PZU w 2026 r.?

Tu dochodzimy do kolejnej możliwej zmiany na szczytach władzy w PZU. Z końcem 2025 r. formalnie końca dobiegła bowiem także kadencja obecnego zarządu spółki, w tym jej prezesa Bogdana Benczaka. Oczywiście kierują oni nadal spółką, ale proces ewentualnej wymiany członków zarządu już ruszył. – W świetle obowiązujących przepisów koniec kadencji oznacza konieczność zorganizowania nowego konkursu. Na wszystkie stanowiska w zarządzie PZU – mówił w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” Wojciech Balczun.

Bogdan Benczak mówi, że nie przyszedł do PZU na chwilę. I według naszych nieoficjalnych informacji jest spore prawdopodobieństwo, że to on będzie nadal kierował spółką, a sprawa ta zostanie załatwiona w trybie pozakonkursowym.

Reklama
Reklama

Jednym z zadań, które resort aktywów państwowych postawił przed prezesem Benczakiem, było przyspieszenie rozliczeń rządów PiS w PZU. I to się dzieje. Tuż przed Wigilią Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie PZU podjęło uchwałę w sprawie zażądania od byłej prezes Beaty Kozłowskiej-Chyły naprawy szkód wyrządzonych spółce w czasie jej rządów. Chodzi przede wszystkim o zatrudnianie w charakterze doradców osób blisko związanych z rządami Zjednoczonej Prawicy. Ich praca nie przekładała się z reguły na korzyści dla spółki.

Ubezpieczenia
Rozliczenia rządów PiS w PZU. Spółka chce naprawy szkód przez byłą szefową
Materiał Promocyjny
Autocasco po latach: czy AC ma sens dla 10-letniego auta o wartości 20 tys. zł? Liczymy, ile oszczędzisz
Ubezpieczenia
Bogdan Benczak prezesem PZU. Jest zgoda KNF
Ubezpieczenia
Autocasco po latach: czy AC ma sens dla 10-letniego auta o wartości 20 tys. zł? Liczymy, ile oszczędzisz
Ubezpieczenia
Coraz częściej nie naprawiamy uszkodzonych aut
Materiał Promocyjny
OC z AC mini alternatywą dla standardowego Auto Casco
Ubezpieczenia
PZU odświeża i rozszerza ofertę ubezpieczeń na życie i zdrowie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama