Uwzględniał jednak konsolidację, od 1 kwietnia, wyników dwóch spółek, które dopiero miały dołączyć do grupy, czyli Skąpca.pl i Opineo.pl.

Zakup obu podmiotów był najważniejszym celem emisyjnym, który miał być finansowany ze środków z publicznej emisji akcji. W I kwartale tego roku Grupa Nokaut sprzedała inwestorom 1,7 mln walorów serii C. Kolejne 0,9 mln papierów zbyli dotychczasowi udziałowcy. Cena akcji wynosiła 12 zł.

Z podwyższenia kapitału firma pozyskała 20,4 mln zł. Początkowo Grupa Nokaut chciała przeprowadzić i zakończyć ofertę jeszcze w IV kwartale 2011 r., jednak z powodu załamania koniunktury giełdowej musiała przesunąć zapisy. W  międzyczasie listy intencyjne, na bazie których miała przejąć Skąpca.pl (podobnie jak Nokaut prowadzi porównywarkę cenową) i Opineo.pl (serwis gromadzący opinie o e-sklepach) zdążyły wygasnąć.

W połowie marca giełdowa firma wydała komunikat, że strony w dalszym ciągu są zainteresowane finalizacją transakcji. Miały wkrótce wrócić do rozmów. – Z podjęciem negocjacji czekamy do chwili aż będą znane wyniki finansowe za I kwartał, czyli w maju – oświadcza Wojciech Czernecki, prezes Grupy Nokaut. Przyznaje, że w tej sytuacji finalizacji transakcji można oczekiwać w następnych miesiącach.

Branża z uwagą czeka na wyniki spółek związanych z e-commerce za I kwartał. Na początku lutego Google zdecydował się bowiem zmienić sposób pozycjonowania części firm związanych z tą branż, ą co skutkowało obniżeniem ich pozycji w wyszukiwarce. Przełożyło się to na mniejszą ilość wejść na strony porównywarek, co z kolei odbiło się na ich wynikach. – Było to zdarzenie jednorazowe i po miesiącu sytuacja wróciła do normy – zapewnia Czernecki.

Twierdzi, że na razie Grupa Nokaut nie zamierza zmieniać planów finansowych na bieżący rok, choć nie wiadomo od kiedy, i czy w ogóle, będzie konsolidowała Skąpca.pl i Opineo.pl. – W naszej branży o rocznych rezultatach decyduje ostatni kwartał, w którym wypracowujemy połowę zysku i jedną trzecią przychodów – tłumaczy prezes. – Uważamy ponadto, że dla naszych akcjonariuszy najważniejszy jest zysk na akcję. Bez rozwadniania kapitału na zakup obu firm (transakcje miały być częściowo, oprócz gotówki, rozliczone papierami nowej emisji – red.) nasze zarobki na każdy walor będą wyglądały przyzwoicie – podsumowuje Czernecki.