Notowania Comarchu mają w tym roku za sobą mocne zwyżki, a w poniedziałek zyskały kolejne kilka procent. Od rana przeważał popyt w reakcji na publikację raportu za III kwartał. Po południu kurs rósł o ponad 5 proc. i przekraczał 182 zł, co przekłada się na kapitalizację wynoszącą 1,5 mld zł. Zdaniem ekspertów potencjał do wzrostu notowań nadal istnieje.
Nie tylko rezerwa
Wyniki Comarchu zaskoczyły: EBITDA krakowskiej grupy w III kwartale wyniosła 89,8 mln zł, podczas gdy średnia prognoz analityków to 66 mln zł. Zysk netto wyniósł 42,5 mln zł (wobec 18,2 mln zł przed rokiem), a analitycy spodziewali się średnio niespełna 31 mln zł. W raporcie za III kwartał Comarch uwzględnił zawarcie ugody z ZUS: rozwiązanie rezerwy podbiło mu zyski o ponad 24 mln zł. Z kolei wpływ zastosowania MSSF16 na wynik EBITDA to 4,6 mln zł. Po przeliczeniu porównywalna EBITDA wynosi niemal 61 mln zł, co oznacza imponującą niemal 60-proc. dynamikę w ujęciu rok do roku.
Analitycy DM mBanku zwracają uwagę, że zgodnie z oczekiwaniami w III kwartale niższe były przychody Comarchu na rynku polskim, co jest spowodowane znacznym spadkiem obrotów w sektorze publicznym. Jednocześnie warto zauważyć, że spółka odnotowała widoczny wzrost sprzedaży na rynkach zagranicznych. Z kolei w Polsce motorem napędowym dla jej biznesu jest rosnący popyt na rozwiązania IT ze strony małych i średnich przedsiębiorstw. Powinien się utrzymać również w przyszłym roku.
Narastająco od stycznia do końca września krakowska spółka wypracowała ponad 1 mld zł skonsolidowanych przychodów wobec 950 mln zł w analogicznym okresie 2018 r., a zysk netto przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej wzrósł do prawie 70 mln zł z 22,5 mln zł.