PGNiG Upstream Norway, firma z grupy Orlen, wraz z partnerami koncesyjnymi otrzymała m.in. zgodę na zagospodarowanie norweskich złóż Ørn i Alve Nord. W szczytowym okresie wydobycia mają one zapewnić płockiemu koncernowi około 0,4 mld m sześc. gazu ziemnego rocznie. Przez cały okres eksploatacji grupa pozyska łącznie 9 mld m sześc. błękitnego paliwa. Oba złoża zawierają również kondensat, a Alve Nord także ropę. Ich łączne zasoby wydobywalne przypadające na PGNiG Upstream Norway szacowane są na ponad 27 mln boe (baryłki ekwiwalentu ropy naftowej). Wydobycie ma ruszyć w II połowie 2027 r.
Czytaj więcej
Płocki koncern kupił właśnie surowiec od BP. W ten sposób powiększa grono dostawców, co ma ogromne znaczenie w sytuacji rosnącego przerobu ropy w p...
Gaz powinien trafić na rynek polski. „Chcemy, aby jak największa część surowca przesyłanego do Polski rurociągiem Baltic Pipe pochodziła z własnego wydobycia grupy na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Zagwarantuje to nie tylko efektywną realizację celów biznesowych koncernu, ale także wzmocni bezpieczeństwo energetyczne kraju i całego regionu” - twierdzi cytowany w komunikacie prasowym Daniel Obajtek, prezes Orlenu.
Mniejsze wydatki dzięki wykorzystaniu istniejącej infrastruktury
Złoża Ørn i Alve Nord położone są na Morzu Norweskim w pobliżu obszaru Skarv, na którym utworzono wiele lat temu centrum działalności wydobywczej PGNiG Upstream Norway. Polska spółka eksploatuje tam sześć złóż: Skarv, Ærfugl, Ærfugl Nord, Idun, Tilje i Gråsel. W ramach prac związanych z zagospodarowywaniem Ørn i Alve Nord mają być wykonanie po dwa odwierty na każdym z tych złóż. Następnie będą one podłączone rurociągiem biegnącym po dnie morza od pływającej jednostki produkcyjno-magazynującej (FPSO) Skarv.
Wykorzystanie przy zagospodarowywaniu nowych złóż istniejącej infrastruktury powinno istotnie zmniejszyć wydatki niezbędne do rozpoczęcia komercyjnego wydobycia i tym samym zwiększyć rentowność inwestycji. Dodatkowo ma przyśpieszyć realizację projektu i zmniejszyć związane z nim emisje CO2.
PGNiG Upstream Norway ma w złożu Ørn 40 proc. udziałów. Po 30 proc. należy do Aker BP i Equinora. Z kolei udziały polskiej spółki w Alve Nord wynoszą prawie 12 proc., Aker BP posiada 68 proc., a Wintershall Dea Norge 20 proc.
Orlen ma w Norwegii udziały w 98 koncesjach
Orlen przypomina, że na początku czerwca władze Norwegii zaakceptowały również plany zagospodarowania złóż Fenris (dawniej King Lear) i Tyrving oraz złóż w projekcie Yggdrasil. W pierwszym z nich koncern ma 22,2 proc. udziałów. Dzięki temu może pozyskać ponad 3 mld m sześc., gazu i prawie 19 mln boe ropy i kondensatu. Prace zmierzające do uruchomienia wydobycia z Fenris mają zakończyć się w 2027 r.
Złoże Tyrving, w którym PGNiG Upstream Norway posiada 12 proc. udziałów, ma zapewnić spółce możliwość pozyskania około 3 mln boe surowców. Wreszcie w projekcie Yggdrasil, na który składa się osiem złóż, koncern posiada ponad 12 proc. udziałów. Ich łączne zasoby wydobywalne to ponad 40 mln boe, w tym 2 mld m sześc. to gaz. Wiercenia mają rozpocząć się w 2025 r., a uruchomienie wydobycia zaplanowano na początek 2027 r.
Obecnie grupa Orlen dysponuje
w Norwegii udziałami w 98 koncesjach. Ich łączne zasoby wydobywalne
przypadające na koncern to 346,6 mln boe. W 2022 r. grupa pozyskiwała z 18
eksploatowanych norweskich złóż ponad 88 tys. boe dziennie.