Jeśli ktoś jest zainteresowany zakupem akcji PGE, a nie ma jeszcze rachunku inwestycyjnego, musi go założyć. Domy maklerskie przygotowują specjalne ułatwienia dla osób, które od kupna akcji PGE chcą rozpocząć przygodę z giełdą. Niektóre biura zapowiadają, że za otwarcie rachunku nie pobiorą w tym przypadku żadnych opłat. Część z nich obiecuje też preferencyjne prowizje od zleceń, co będzie miało znaczenie dla klientów, kiedy już zechcą handlować akcjami na giełdzie. W niektórych domach maklerskich można też liczyć na to, że rachunki nie tylko zostaną otwarte, ale i będą prowadzone za darmo.
Aby otworzyć rachunek, trzeba mieć przy sobie dokument potwierdzający tożsamość. Należy też pamiętać, że w tym przypadku oprócz dowodu osobistego lub paszportu, trzeba mieć przy sobie także swój numer NIP. Jeśli ktoś ma już rachunek, może złożyć zapis na akcje bez żadnego problemu. Akcje PGE sprzedają wszystkie biura maklerskie, prowadzące działalność detaliczną. W sumie do dyspozycji klientów jest prawie tysiąc placówek i punktów partnerskich. Wystarczy złożyć odpowiednie zlecenie za pośrednictwem Internetu, przez telefon, czy - jeśli ktoś nie aktywował usług internetowych lub telefonicznych - zgłaszając się do punktu obsługi klienta (POK). Trzeba pamiętać o tym, by przygotować kwotę wystarczającą na to, by zapłacić za wszystkie akcje, na które się zapisujemy.
>> Ile warto zapłacić za akcje energetycznego potentata?
>> Wszystko, co musisz wiedzieć o PGE
>> Prezes PGE: Chcemy być liderem w regionie
>> Kredyt - narzędzie, a nie przymus
Pula akcji przeznaczona dla małych inwestorów jest stosunkowo nieduża w porównaniu z całą ofertą PGE. Chodzi przecież o niespełna 25,95 mln walorów na 259,51 mln wszystkich sprzedawanych. Ich cena emisyjna może wynieść maksymalnie 23 zł, co daje w sumie około 600 mln zł (wartość całej oferty to maksymalnie 6 mld zł). Zdaniem analityków popyt może przewyższyć podaż, a co za tym idzie zapisy w transzy inwestorów indywidualnych zostaną proporcjonalnie zredukowane. Co to oznacza? Jeśli drobni inwestorzy zgłoszą np. popyt na dwa razy więcej akcji niż proponuje im spółka, ich zapisy "automatycznie" zostaną zmniejszone o 50 proc. Każdy dostanie połowę zamówionych akcji. Licząc się z taką możliwością inwestorzy często zapisują się "na zapas", tj. na więcej akcji, niż rzeczywiście chcą mieć w portfelu. Ponieważ jednak wpłacić muszą od razu całą kwotę - za wszystkie zamawiane akcje (potem otrzymują zwrot nadpłaty) - nierzadko korzystają z tzw. lewaru, czyli specjalnego kredytu. Biura maklerskie mają bardzo bogatą ofertę takich kredytów. To strategia dla bardziej doświadczonych osób. Mniej doświadczeni muszą się liczyć z tym, że korzystając tylko z własnych pieniędzy i składając zapis o wartości np. 10 tys. zł, otrzymają akcje za niewielki ułamek tej kwoty.
Składając zapis, należy zapłacić za każdą zamawianą akcję cenę maksymalną - 23 zł. Ostateczna cena emisyjna może być jednak niższa, ale - jak ustaliła spółka - nie niższa niż 17,5 zł (zależy to od tego, ile akcji i przede wszystkim za ile będą chcieli kupić duzi, instytucjonalni inwestorzy). Jeśli tak będzie - nadpłata z tego tytułu zostanie zwrócona inwestorowi.
Po zebraniu zapisów od drobnych i dużych inwestorów akcje zostaną przydzielone kupującym. Nastąpi to za pośrednictwem Giełdy Papierów Wartościowych - najpóźniej do 2 listopada. Potem prawa do akcji (to instrument w praktyce tożsamy z akcjami i zastępujący same akcje tylko do czasu zarejestrowania podwyższenia kapitału przez sąd) zostaną zapisane na rachunkach inwestorów. Stanie się to nie póęniej niż 6 listopada 2009 r., prawdopodobnie jednak wcześniej, bo wstępny termin debiutu PGE na giełdzie to 5 listopada. Od momentu debiutu inwestorzy będą mogli handlować prawami do akcji, a potem akcjami na GPW.
Kalendarium oferty: