Szef Stalproduktu Piotr Janeczek jest jednym z najlepiej opłacanych menedżerów spółek notowanych na GPW. W ubiegłym roku zarobił 6,4 mln zł.

Spółka wypłaciła mu 792 tys. zł pensji, 1,33 mln zł tantiemy z zysku za 2008 roku oraz 4,3 mln zł premii za wyniki firmy. Z tytułu pełnienia funkcji w spółkach zależnych Janeczek zainkasował 127 tys. zł. Ponadto prezes jest właścicielem 114,9 tys. akcji Stalproduktu o bieżącej wartości rynkowej prawie 52 mln zł.

Cały trzyosobowy zarząd otrzymał w ubiegłym roku 9,5 mln zł. Siedmioosobowej radzie nadzorczej wypłacono 2,4 mln zł, z czego 2 mln zł to tantiema z ubiegłorocznego zysku.

W 2008 roku prezes Janeczek zarobił 7,6 mln zł, z czego 5,5 mln zł stanowiła premia za wyniki a 1,4 mln zł tantiema z zysku za 2007 rok. Na wynagrodzenia trzyosobowego zarządu Stalprodukt wydał wówczas 9,99 mln zł. Siedmioosobowa rada zainkasowała 2,8 mln zł, z czego 2,4 mln zł tantiem z zysku za 2007 rok.

W 2009 roku Staloprodukt miał 287 mln zł skonsolidowanego zysku przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej wobec 349 mln zł rok wcześniej. W 2007 roku było to 350 mln zł.

"Rok 2010 z pewnością nie będzie łatwy i przyniesie nam nowe wyzwania - zarówno w zakresie działalności produkcyjnej, jak i handlowej realizowanej przez grupę. Cieszy nas znaczące zwiększenie potencjału produkcyjnego, zwłaszcza w segmencie blach transformatorowych. Biorąc jednak pod uwagę fakt, iż konkurenci spółki również zwiększyli w dużym stopniu swoje moce produkcyjne przy jednoczesnym spadku popytu, pełne wykorzystanie tego potencjału nie będzie łatwe. Dynamicznie rosnące ceny stali dają nadzieję na wzrost przychodów, ale budzą jednocześnie niepokój, czy zbyt gwałtowny ich wzrost w stosunkowo krótkim czasie nie ograniczy ciągle umiarkowanego popytu" - podkreślił prezes Janeczek w liście do akcjonariuszy.