Ministrowie środowiska oraz energii, górnictwa i zasobów ropy naftowej prowincji Kolumbia Brytyjska nie zgodzili się na przyznanie projektowi certyfikatu oceny środowiskowej. Dodatkowo federalny minister środowiska oraz zmian klimatu wyraził opinię, że projekt KGHM przyniesie znaczące niekorzystne skutki.

Nad sprawą pochylą się teraz federalne resorty rybołówstwa i oceanów oraz zasobów naturalnych. Ostatecznie rząd zadecyduje, czy projekt będzie mógł być procedowany mimo stwierdzenia niepożądanego oddziaływania na środowisko.

KGHM rozważa odwołanie w postaci kontroli sądowej sprawy.

Afton-Ajax to pierwszy zagraniczny projekt KGHM od czasu niesławnej inwestycji w Kongu. Jesienią 2010 r. lubińska firma weszła w joint-venture z właścicielem koncesji obejmującej wcześniej eksploatowany już teren, kanadyjską spółką Abacus Mining & Exploration. KGHM objął 51 proc. udziałów w joint-venture za równowartość 105,5 mln zł, do tego kupił akcje Abacusa za 13 mln zł. W 2012 r. KGHM zwiększył zaangażowanie w joint-venture do 81 proc. kosztem prawie 93 mln zł.

Foto: GG Parkiet

Zgodnie z rocznymi sprawozdaniami finansowymi KGHM nakłady na prace eksploracyjne w ramach Afton-Ajax wyniosły do końca września br. równowartość 650 mln zł.

Start kopalni przesuwany był kilka razy, opóźnienia spowodowane były m.in. modyfikacją planu zakładu górniczego po uwagach lokalnych społeczności. Kopalnia miała dostarczać średnio 50 tys. ton miedzi i 100 tys. uncji złota rocznie. Afton-Ajax spadł też z priorytetowej listy po tym, jak KGHM skoncentrował się na uruchomieniu kupionej później w ramach koncernu Quadra olbrzymiej kopalni Sierra Gorda w Chile.

W piątek kurs KGHM spadał o maksymalnie 0,7 proc., do 103,4 zł. Tydzień temu analitycy DM mBanku zalecili trzymać papiery z ceną docelową 103,1 zł.