Zarząd PGNiG liczy, że od początku 2020 r. sytuacja na rynku ropy i gazu ulegnie istotnej zmianie, co pozwoli koncernowi wypracowywać znacznie lepsze wyniki, niż miało to miejsce w ostatnich kwartałach. Te były słabe nie tylko z powodu niskich cen obu surowców, ale też ze względu na występujące między nimi relacje cenowe. Generalnie chodzi o to, że średni kurs ropy z ostatnich dziewięciu miesięcy, który decyduje o kosztach zakupu błękitnego paliwa z Rosji, wiązał się dla PGNiG z koniecznością zakupu gazu po cenach znacznie wyższych, niż można było uzyskać, sprzedając ten surowiec.