Tylko 29zł miesięcznie!
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.
W tegorocznym US Open pula nagród wzrosła do 60,1 mln dol. W roku ubiegłym było to 57,5 mln. Istotne podwyżki dotyczą uczestników i uczestniczek wstępnych faz turniejów. Fot. ETTY IMAGES
Dla tenisistek i tenisistów zawodowych grających na poziomie uprawniającym do startów w Wielkim Szlemie, czyli tych z pozycji 1–110 w rankingach światowych oraz dla tych, którzy dostają szansę udziału w wielkoszlemowych kwalifikacjach (kolejne 128 uczestniczek i 128 uczestników) wiadomość jest dobra – podobnie jak w Australian Open, Roland Garros i Wimbledonie, po koronawirusowym dołku w US Open płace poszły w górę.
Podwyżka jest kilkuprocentowa, ale w miarę widoczna: pula nagród wzrosła do 60,1 mln dol. wobec 57,5 mln w roku ubiegłym, 53,4 mln w 2020 i 57,2 mln w 2019 roku, to zatem kolejny nominalny rekord w Nowym Jorku, chociaż nie wszyscy mogą być tak samo zadowoleni. Zgodnie z obowiązującym od kilku lat porozumieniem Komitetu Wielkiego Szlema, Międzynarodowej Federacji Tenisową (ITF) oraz Rad Zawodniczych ATP, WTA, którego sens dodatkowo wzmocniła pandemia, istotne podwyżki dotyczą w zasadzie uczestników i uczestniczek wstępnych faz turniejów, kosztem tych, którzy zarabiali miliony dochodząc do półfinałów i finałów.
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.