Reklama

Prof. Witold Orłowski: Jedyny pozytyw jest taki, że może zaczniemy uczyć się na błędach

Jeszcze przed wojną polskiej gospodarce groziło trwałe spowolnienie rozwoju, a złotemu – osłabienie – mówi prof. Witold Orłowski z Akademii Vistula i Politechniki Warszawskiej. Teraz te ryzyka są wielokrotnie większe.
Prof. Witold Orłowski: Jedyny pozytyw jest taki, że może zaczniemy uczyć się na błędach

Foto: R. Gardziński

Sporo Polaków od wybuchu wojny wymienia swoje oszczędności na waluty obce, dolary, euro czy franki szwajcarskie. To dobry ruch?

Wszyscy inwestorzy wiedzą, że jak się źle dzieje na świecie, jest kryzys albo wojna, trzeba szukać bezpieczeństwa finansowego, ucieczki w silne, pewne waluty, takie jak dolar, euro czy frank szwajcarski. Sprzedają aktywa z rynków wschodzących, kupują amerykańskie czy niemieckie obligacje, albo złoto. To dosyć naturalna strategia. A przecież w przypadku Polski odczucie wzrostu ryzyka ma dziś uzasadnienie, w końcu mamy wojnę tuż za granicą.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama