Reklama

Marsz populistów na Rzym przestraszył Europę

Kryzys w strefie euro nagle przypomniał o sobie z wielką mocą. Włoskie wybory parlamentarne wprawiły rynki w drżenie. Patowy wynik elekcji zagroził reformom rządu Mario Montiego. Jak Włochy wybrną z tej sytuacji?
Pier Luigi Bersani, szef Partii Demokratycznej i zarazem centrolewicowej koalicji Włochy. Wspólne Do

Pier Luigi Bersani, szef Partii Demokratycznej i zarazem centrolewicowej koalicji Włochy. Wspólne Dobro.

Foto: Bloomberg

Nie przejmowałbym się spreadem (różnicą między rentownością włoskich i niemieckich obligacji dziesięcioletnich). To wymysł ostatnich lat.Przed jego pojawieniem się Włosi jakoś żyli – twierdzi były premier Silvio Berlusconi. Mówi to nie bez powodu - rentowność włoskich dziesięciolatek powiększyła się z 4,2 proc. w poniedziałek do 4,8 proc. w piątek. Dlatego m.in., że centroprawicowa koalicja Berlusconiego osiągnęła świetny wynik wyborczy, plasując się na drugim miejscu za centrolewicą Pier Luigiego Bersaniego. Trzecie miejsce z prawie 25 proc. głosów zdobył antyestablishmentowy Ruch Pięciu Gwiazdek komika Beppe Grillo. Uwielbiany przez inwestorów unijny technokrata Mario Monti i jego blok zyskali ledwie 10 proc. głosów. W Senacie brak czytelnej większości, opozycja może z łatwością blokować działania ewentualnego rządu Bersaniego. Inwestorzy dostali nie to, na co liczyli, więc rynki znalazły się pod presją. Jak wyjść z tego pata?

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama