Jednak według plotek Iran zarządzając Ormuzem miałby postawić twarde warunki - zakaz przepływu statków USA i Izraela, oraz innych wrogich krajów, o ile te nie zdecydują się na wypłacenie odszkodowań wojennych - w przeciwnym wypadku koszt kary miałby wynieść do 20 proc. wartości transportowanych towarów. Przedstawiciel irańskiego parlamentu miał dać jasny przekaz do USA: "Uznajcie fakty i wywiążcie się ze swoich zobowiązań. Nie potrzebujemy więcej teatru”. Jednocześnie zaprzeczono, aby miały być prowadzone jakiekolwiek pośrednie rozmowy z USA w ostatnim czasie. Co na to USA w takiej sytuacji, którą trudno opisać jako żeglugę z poszanowaniem prawa międzynarodowego? Ceny ropy na giełdach idą ponownie w górę wymazując część wcześniejszych spadków. Dodatkowym powodem jest coraz bardziej napięta sytuacja pomiędzy Arabią Saudyjską, a jemeńskimi Huti, którzy wyraźnie celują w saudyjską infrastrukturę przesyłu ropy.
Tymczasem Financial Times donosi powołując się na swoje źródła, jakoby Kevin Warsh miałby jednak skłaniać się w stronę podwyżki stóp we wrześniu w sytuacji utrzymywania się podwyższonych oczekiwań, co do inflacji. Szef FED miałby się obawiać rosnącego sprzeciwu w FED wobec braku działań (ostatnio trzech dysydentów) i dążyć do konsolidacji wewnątrz FED w celu wzmocnienia znaczenia przekazu centralnego. Dzień po i zupełnie inny tekst - wczoraj Wall Street Journal obawiał się nazbyt częstych telefonów do Warsha od Trumpa - co tylko pokazuje rosnącą niepewność, co do tego jakie będą perspektywy FED. I chyba nie jest to dobre, co widać po dalszych wzrostach cen kruszców na rynkach (złota i srebra). Model CME FED Watch wskazuje podobnie jak wczoraj na około 55 proc. szans za wrześniową podwyżką stóp, a inwestorzy czekają teraz na publikację danych Departamentu Pracy USA o godz. 14:30. Według szacunków NFP (liczba nowych etatów w sektorze pozarolniczym) ma wynieść w lipcu 80 tys., a dla sektora prywatnego jest to 78 tys. Stopa bezrobocia najprawdopodobniej pozostała na poziomie 4,2 proc., podczas kiedy dynamika płacy godzinowej 3,5 proc. Historycznie patrząc często prognozy dla NFP były zaniżone, a 3-miesięczna średnia krocząca jest na poziomie 111 tys. Czy to oznacza możliwość nieznacznego zaskoczenia na plus i co na to dolar?
W piątek amerykańska waluta wypada na razie mieszanie - bez konkretnego kierunku, a zmiany nie są duże. Najmocniej wypadają waluty Antypodów i korony skandynawskie, chociaż dynamika nie przekracza 0,2 proc. Wydaje się, że inwestorzy czekają na dane Departamentu Pracy USA jako na "formalność", po której widoczny po zeszłotygodniowym posiedzeniu FED, trend spadkowy na dolarze, będzie kontynuowany. Brakuje mocnych argumentów, które mogłyby ponownie podbić szacunki rynków dla wrześniowej podwyżki w okolice 80 proc. - chyba, że dzisiejsze dane z rynku pracy okażą się nadzwyczaj dobre.
EURUSD - konsolidacja przed NFP
Rynek EURUSD czeka na dzisiejszą publikację danych Departamentu Pracy USA w konsolidacji - wsparcia to nadal okolice 1,1490-1,1500, a opory to rejon 1,1550-60. Czy nieco lepsze dane z USA mogłyby wesprzeć USD na dłużej? Klucz tkwi bardziej w oczekiwaniach, co do wrześniowej podwyżki stóp przez FED - dopiero powrót do 70-80 proc. prawdopodobieństwa takiego ruchu, byłby wyraźnie pozytywnym sygnałem dla dolara. Inwestorzy mogą oczywiście znów zerkać na ropę w kontekście ryzyka napięć wokół politycznego rozwiązania dla Cieśniny Ormuz i potencjalnych czynników inflacyjnych z tym związanych, ale wydaje się bardziej, że problemem dla USD zaczyna być sama osoba Kevina Warsha i rosnący brak zaufania do tego, co mówi prezes FED...
Wykres dzienny EURUSD
Układ techniczny wciąż bardziej faworyzuje scenariusz wzrostowy, czyli wybicia ostatnich maksimów przy 1,1558.
Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk rynkowy DM BOŚ