Patrząc na rekordowe wyceny zawarte w najnowszych raportach analityków, można zakładać, że brokerzy spodziewają się kontynuacji hossy na warszawskim parkiecie. Z lektury najnowszych rekomendacji wynika, że wieloletnie maksima notowane przez część spółek nie stanowią przeszkody dla dalszych zwyżek. – Wystarczy nałożyć sobie średnią wycenę z rekomendacji biur maklerskich na wykresy notowań i wniosek nasuwa się sam. W większości przypadków rekomendacje naśladują z opóźnieniem zachowania rynkowe. Gdy kursy akcji rosną, wyceny są podnoszone – wyjaśnia Jarosław Lis, zarządzający BPH TFI.