Według MFW amerykańska gospodarka w tym roku urośnie o 3,6 proc. To jest tempo wzrostu nawet wyższe od średniej z dwóch dekad poprzedzających ostatni kryzys. Tymczasem stopy procentowe w USA są rekordowo niskie. Czy to nie jest powód do niepokoju?
Rezerwa Federalna nie kieruje się bezpośrednio tempem wzrostu gospodarczego, tylko sytuacją na rynku pracy oraz dynamiką cen. Koniunktura na rynku pracy jest obecnie bardzo dobra, ale pewne wątpliwości budzi poziom aktywności zawodowej Amerykanów. Wraz z dalszą poprawą sytuacji w gospodarce bierni zawodowo zaczną zapewne wracać na rynek pracy, co może podbić stopę bezrobocia. Z kolei inflacja pozostaje poniżej celu Fedu. W tej sytuacji nie musi się on spieszyć z zaostrzaniem polityki pieniężnej, zwłaszcza że proces ten już rozpoczął, wygaszając w ub.r. program skupu obligacji skarbowych. Ale jest jasne, że w tym roku będzie musiał także zacząć powoli podnosić stopy procentowe.