Reklama

A może jednak ostrożna, stopniowa akumulacja?

Przed prawie rokiem mocno rozbudzone nadzieje rynkowe spotkały się z wielkim rozczarowaniem. Ostatnio nadzieje znów rosną, jednak nie można jeszcze mówić o niebezpiecznej euforii – wynika z naszej analizy.
A może jednak ostrożna, stopniowa akumulacja?

Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek gkmp Grzegorz Psujek

Cofnijmy się pamięcią mniej więcej o rok. Jest początek maja 2015 roku. WIG przekracza pułap 57 tys. pkt. Na rynku panuje coraz większy optymizm i wiara w to, że indeks powinien bez większych problemów osiągnąć w ciągu kilku miesięcy granicę 60 tys. pkt, powyżej której po raz ostatni przebywał jeszcze na jesieni 2007 roku.

Jak pamiętamy, rzeczywistość okazała się bolesnym rozczarowaniem. Pogorszenie koniunktury na rynkach światowych (zwłaszcza na rynkach wschodzących z Chinami na czele) w połączeniu z eksplozją obaw przed nieprzewidywalną zmianą polityki gospodarczej po wyborach prezydenckich i parlamentarnych zepchnęły WIG ze szczytów hossy.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

6 zł tygodniowo przez rok!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama