14 maja odbyły się dwie wielkie aukcje Warszawskiego Centrum Numizmatycznego (www.wcn.pl). Jedna zwykła stacjonarna, jakich odbywa się cztery rocznie. Drugą była aukcja jubileuszowa na 25-lecie firmy, na którą wyselekcjonowano ekstra towar. W sumie wydano około 200 tabliczek z numerami do licytacji na sali, a około 450 osób licytowało przez internet. Żadna aukcja malarstwa nie może się pochwalić taką frekwencją. Dlaczego?
Powodzenie rynku numizmatów wynika m.in. z faktu, że transakcje odbywają się dyskretnie. Łatwo ukryć posiadanie numizmatów. Można je w razie potrzeby „zdeponować" w ogródku w dołku pod gruszą. Łatwo z nimi uciekać. A jak biec z obrazem Jacka Malczewskiego?