– Kluczowy problem zapobiegania depresjom (gospodarczym – red.) został rozwiązany. Z praktycznego punktu widzenia stało się to już kilka dekad temu – powiedział w 2003 r. ówczesny przewodniczący Amerykańskiego Stowarzyszenia Ekonomicznego Robert Lucas. Dziś te pamiętne słowa noblisty (z 1995 r.) są przytaczane jako dowód na krótkowzroczność ekonomistów, którzy nie dostrzegali nadciągającego kryzysu, ale też przykład pychy praktyków makroekonomii: nadzorców i bankowców centralnych. Wielu z nich było przekonanych, że wyrafinowane teorie i modele dają im pełną kontrolę nad gospodarką.