O ile na Wyspach dylemat jest wciąż aktualny, o tyle na rynkach wybór padł na ucieczkę od ryzyka. Najważniejsze jest bezpieczeństwo – za wszelką cenę. Wobec rosnących obaw związanych z możliwym wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i nieprzewidywalnych konsekwencji takiego wydarzenia odwaga wśród inwestorów wyraźnie staniała, zdrożało natomiast zdecydowanie bezpieczeństwo. W sensie dosłownym przekłada się to na przecenę akcji i części walut oraz wzrost notowań złota, jena, franka, a przede wszystkim spektakularną zwyżkę cen niemieckich dziesięcioletnich obligacji skarbowych.