Pierwsze półrocze za nami. Czas nie tylko podsumować, jak wyglądały stopy zwrotu z poszczególnych klas aktywów, ale też zastanowić się, czego można się spodziewać w kolejnym półroczu. A swoją drogą, jak spisuje się nasz hipotetyczny zdywersyfikowany portfel złożony z rozmaitych aktywów? Zacznijmy od naszego lokalnego „podwórka". Stopy zwrotu na GPW pozostawiały oczywiście wiele do życzenia. Huśtawkę nastrojów WIG zakończył ostatecznie 3,7-proc. spadkiem w I półroczu. Zaważyła na tym nie tylko zawierucha polityczna, ale też groźny dla Polski „Brexit" plus promieniująca w pewien sposób bardzo słaba postawa niemieckiego DAX-a, który stracił jeszcze więcej: 9,9 proc.
Na drugim biegunie znalazły się radzące sobie całkiem nieźle w skali całego półrocza akcje tureckie, a przede wszystkim złoto, które nie miało sobie równych i całkowicie zdystansowało inne aktywa. O zaletach posiadania kruszcu w zdywersyfikowanym portfelu pisaliśmy wielokrotnie w ostatnich latach. Silna zmienność notowań (większa nawet niż w przypadku akcji) w połączeniu z niską, a czasem nawet ujemną korelacją z innymi klasami aktywów, sprawiają, że z punktu widzenia dywersyfikacji jest to pożądany składnik inwestycji. Teraz obecność kruszcu w portfelu zaprocentowała w triumfalny sposób.
Strategia na drugie półrocze
Zanim przejdziemy do prób określenia, czego można się spodziewać w dalszej części roku, sprawdźmy, co w I półroczu stało się z naszym całym zdywersyfikowanym „wirtualnym" portfelem.
Otóż mimo zawieruchy na GPW i niektórych innych rynkach, portfel zakończył pierwsze sześć miesięcy z całkiem przyzwoitym wynikiem: +5,9 proc. Zapracowało na to głównie wspomniane złoto (stanowi 20 proc. portfela) oraz w mniejszym stopniu – tureckie akcje.
A jak to wygląda w horyzoncie długoterminowym? Kolejny wykres pokazuje, że niezła postawa zdywersyfikowanego portfela w I półroczu to nie przypadek, lecz wynik zgodny z historyczną normą. Podczas gdy rodzimy WIG szoruje po dnie, w pobliżu trzyletnich minimów, to wirtualny portfel w czerwcu zdołał odrobić już całe straty, jakie powstały na przestrzeni 2015 roku, kiedy to większość klas aktywów spisywała się wyjątkowo słabo. Nowy historyczny rekord naszej symulacji to świetne zwieńczenie I półrocza. Podtrzymana została tradycja – zdywersyfikowany koszyk ciągle cechuje się dużo lepszym stosunkiem stóp zwrotu do ryzyka (zmienności) niż jakakolwiek z klas aktywów, które go tworzą. Praktyka zdaje się więc potwierdzać teorię.