Reklama

Angie i broda trenera

W tenisie mamy rok Andżeliki Kerber. Wierzącej w pracę niemieckiej dziewczyny z Puszczykowa.
Angie i broda trenera

Foto: Archiwum

Dwa tytuły wielkoszlemowe, rankingowy numer 1 na świecie, finał Wimbledonu, finał igrzysk olimpijskich, ponad 8,5 mln dolarów premii tylko za zwycięstwa na kortach – to skrócony bilans jej sezonu na kilka tygodni przed jego zamknięciem.

Mimo tych osiągnięć dla świata Andżelika Kerber nie jest tenisową divą. Powód jest widoczny – z natury to antygwiazda, nie prowokuje gazet kolorowych i internetu do zajmowania się jej życiem prywatnym, nie mówi za dużo, jest konkretna, naturalna, pozytywnie nastawiona do rzeczywistości, jak na normy tenisowych milionerek – wybitnie skromna.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

6 zł tygodniowo przez rok!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama