Tenis zawodowy w najlepszym wydaniu, mimo znanych zagrożeń tego sportu – kryzysów ekonomicznych, problemów z dopingiem, korupcją i ustawianiem wyników rywalizacji – trzyma się mocno. Mistrzynie i mistrzowie rakiety od lat zarabiają doskonale, turnieje Wielkiego Szlema stały się miejscem szczególnej dbałości o konta gwiazd, ale ostatnimi czasy dostrzega się także tych, którzy (i które) stanowią tło.
Nie ma wielu wydarzeń w sporcie, w których wzrost płac tak stale i znacząco wyprzedza inflację, nie ma także tak świetlanych perspektyw jak te, które roztaczają przez tenisem organizatorzy czterech najważniejszych turniejów każdego sezonu.