„Prof. Małgorzata Iwanicz-Drozdowska umotywowała rezygnację względami osobistymi oraz zamiarem poświęcenia się w większym stopniu działalności akademickiej. Przewodniczący KNF Jacek Jastrzębski podziękował Małgorzacie Iwanicz-Drozdowskiej za współpracę, zaangażowanie oraz wsparcie, życząc jej jednocześnie powodzenia w dalszych planach" – czytamy w oficjalnej informacji zamieszczonej na stronie internetowej KNF.
Odejście Iwanicz-Drozdowskiej z Komisji jest zaskoczeniem. Tym bardziej że do urzędu dołączyła ona stosunkowo niedawno, bo w lutym. Odpowiadała za nadzór nad bankami, a także sektor Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych i Instytucji Płatniczych. Zanim jednak trafiła do KNF, zasiadała w radzie nadzorczej Alior Banku. Co ciekawe, już z Iwanicz-Drozdowską w składzie Komisja nałożyła na tę firmę 10 mln zł kary, co ma związek ze sprawą funduszy w Investments. Warto jednak podkreślić, że Iwanicz-Drozdowska była wyłączona z głosowania w sprawie Alior Banku (co jest standardową procedurą w Komisji, jeśli istnieje potencjalny konflikt interesów).