Tereny pokopalniane coraz częściej nie są problemem, lecz pożądanym aktywem mogącym zapewnić nowe przychody i zyski. Tak może się stać m.in. ze 152 ha rekultywowanych gruntów poeksploatacyjnych spółki Siarkopol Tarnobrzeg. Zainteresowała się nimi grupa PGE, która prowadzi na tym obszarze badania środowiskowe związane z budową jednej z największych w Polsce farm fotowoltaicznych. Ma ona powstać do końca 2022 r. na terenie byłej kopalni siarki. Farma o mocy 77 MW (megawatów) będzie w stanie zaspokoić zapotrzebowanie na energię elektryczną ok. 30 tys. gospodarstw.

Ośrodek przygotowań olimpijskich

PGE ma już doświadczenie w zagospodarowywaniu terenów pokopalnianych. Do grupy należy m.in. Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów, która dotychczas zrekultywowała ponad 2,2 tys. ha terenów poeksploatacyjnych, z czego ponad 1,5 tys. ha przeobrażonych i zalesionych gruntów przekazała Lasom Państwowym. W ramach rekultywacji zasadziła ok. 48 mln drzew i krzewów. – Najbardziej spektakularnym efektem działań rekultywacyjnych w okolicach Bełchatowa jest góra Kamieńsk, która została usypana przez zwałowarki z 1,4 mld m sześc. nadkładu (piasku, żwiru, iłów oraz gliny) zebranego z kopalni Bełchatów. W pełni zrekultywowana, jest najlepszym dowodem na to, że zmiany powierzchni terenu związane z prowadzeniem eksploatacji metodą odkrywkową mają charakter przejściowy i nie godzą w sposób istotny w podstawowe procesy życia biologicznego, a teren poeksploatacyjny z powodzeniem przywracany jest poprzedniej lub innej działalności gospodarczej – przekonuje biuro prasowe PGE. Na szczycie tego wzniesienia znajduje się elektrownia wiatrowa o łącznej mocy 30 MW, składająca się z 15 wiatraków. Z kolei na północnym stoku usytuowany jest ośrodek sportu i rekreacji. Zimą udostępnia m.in. trasę narciarską o długość 760 m. Na jego terenie znajdują się też trasy rowerowe skomunikowane z Bełchatowem o łącznej długość 60 km.

To nie koniec inwestycji w tym rejonie Polski. W lipcu 2019 r. zakończyło się trwające blisko 17 lat formowanie drugiego zwałowiska. Powstała góra ma ok. 170 m wysokości, a jej obszar wynosi ponad 1,156 tys. ha. To kolejna szansa na przedsięwzięcia biznesowe. – W planach jest rozbudowa istniejącej farmy wiatrowej i budowa nowych farm wiatrowych i fotowoltaicznych na pozostałych terenach rekultywowanych kopalni. Potencjał nowych turbin wiatrowych szacuje się na nawet 100 MW, z kolei szacunkowy potencjał fotowoltaiki to kolejne 100 MW – informuje biuro prasowe PGE.

Ponadto w ramach rekultywacji w miejscu obecnych wyrobisk górniczych, czyli tzw. pól Bełchatów i Szczerców, powstaną dwa najgłębsze jeziora w Polsce, które połączą się w końcowej fazie ich napełniania. – Zgodnie z planem po 2050 r. nastąpi likwidacja wyrobisk górniczych. Po napełnieniu ich wodą powstaną jeziora, których lustro wody będzie miało łączną powierzchnię ok. 4 tys. ha, a ich maksymalna głębokość sięgnie ok. 170 m – podaje PGE. Napełnianie wodami głębinowymi i powierzchniowymi potrwa około 20 lat. Na rewitalizowanych terenach planowana jest budowa ośrodka przygotowań olimpijskich i paraolimpijskich. Finansowanie projektu planowane jest z uzyskanych środków unijnych w perspektywie 2021–2027 r.

Energia z wiatru i słońca

Dużymi terenami po kopalniach odkrywkowych węgla brunatnego dysponuje ZA PAK. – Łączna powierzchnia gruntów zrekultywowanych i będących w trakcie rekultywacji wynosi ponad 8800 ha. Grunty były i są rekultywowane w kierunku rolnym, leśnym, wodnym, przemysłowym i rekreacyjnym – informuje Paulina Sakowska-Ludwiczak, specjalista ds. public relations ZE PAK. Dodaje, że w najbliższym czasie grupa planuje wykorzystać część gruntów pod inwestycje związane z fotowoltaiką i farmami wiatrowymi.

Tauron jeszcze w tym roku, w ramach międzynarodowego programu Recovery, planuje na terenach pokopalnianych posadzenie setek roślin. Trwają też prace nad opracowaniem nowych sposobów rekultywacji i zazielenienia hałd. – Tauron Wydobycie chce być pierwszą firmą z sektora węgla kamiennego, która opracuje i skomercjalizuje zamienniki mieszanek gleb uzyskanych na bazie odpadów górniczych, energetycznych i biomasy dla różnych zbiorowisk roślinnych. Produkty te powstaną z myślą o rekultywacji hałd pochodzących z kopalni węgla kamiennego – mówi Tomasz Cudny, prezes Tauronu Wydobycie. Z kolei Tauron Wytwarzanie realizuje program budowy instalacji fotowoltaicznych na terenach należących do koncernu o łącznej mocy 75–150 MW. Obejmuje on kilka lokalizacji o różnym stopniu zaawansowania i mocy. Projekty są rozwijane na terenach zrekultywowanych lub wymagających rekultywacji wskutek długotrwałej działalności przemysłowej. Są to przede wszystkim tereny po byłych elektrowniach lub składowiskach odpadów paleniskowych.

Bogdanka w tym roku planuje rekultywację 2 ha hałdy odpadów wydobywczych. Realizowane prace obejmują przykrycie jej warstwą ziemi oraz wysianie traw i zasadzenie drzew. – Jest to element rekultywacji obiektu w ramach zagospodarowania hałdy do celów sportowo-rekreacyjnych – informuje biuro prasowe Bogdanki. Spółka prowadzi też badania, które mają pozwolić na opracowanie optymalnych z punktu widzenia technicznego, społecznego i ekonomicznego metod zagospodarowania hałd. Pod uwagę brane jest m.in. wykorzystanie ich pod lokalizację instalacji służących do pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych. Dodatkowo Bogdanka planuje budowę farmy fotowoltaicznej na posiadanych terenach o łącznej powierzchni ok. 55 ha. List intencyjny w tej sprawie podpisała w październiku 2019 r. ze swoim największym udziałowcem, czyli Eneą.

Do końca roku powinna ruszyć produkcja maszyn górniczych oraz elementów do tego typu maszyn w Jastrzębskich Zakładach Remontowych, firmie zależnej od JSW. Inwestycja realizowana jest na terenie po kopalni węgla kamiennego Krupiński. – W roku 2019 spółka rozpoczęła proces inwestycyjny związany z budową nowoczesnego obiektu budowlanego oraz jego wyposażeniem, gdzie będzie miała miejsce nowa produkcja. Łączny budżet projektu to ok. 94,5 mln zł – informuje Sławomir Starzyński, rzecznik JSW.

Ograniczenia w zagospodarowywaniu

Tereny pokopalniane ma też Grupa Azoty. Poprzez zależne Kopalnie i Zakłady Chemiczne Siarki Siarkopol systematycznie rekultywuje grunty, na których już nie prowadzi eksploatacji. Odbywa się to m.in. poprzez sadzenie drzew. Ponadto w 2019 r. firma podpisała list intencyjny z PGE Energią Odnawialną i Eneą Elektrownią Połaniec w sprawie budowy farmy fotowoltaicznej na 10 ha gruntów kopalni siarki. – Jej głównym celem będzie produkcja czystej energii na własne potrzeby – mówi Piotr Pawlina, dyrektor biura komunikacji Grupy Azoty.

W KGHM jedyne tereny pokopalniane na powierzchni to hałdy pozostałe po budowie szybów górniczych i miejsca po zlikwidowanych placach szybowych. Na gruntach należących do grupy jest ich kilkanaście. – Najczęściej tereny są zalesiane, ale za każdym razem prowadzona jest analiza dotycząca przeznaczenia tego terenu. Obecnie prowadzimy rekultywację terenu po Piaskowni Obora i na tym terenie planowane jest postawienie farmy fotowoltaicznej – informuje Lidia Marcinkowska-Bartkowiak, dyrektor naczelny ds. komunikacji KGHM.

Właścicielem lub użytkownikiem terenów pokopalnianych powstałych w wyniku eksploatacji złóż ropy i gazu jest grupa PGNiG. – Jako że wydobycie ma charakter otworowy (nie ma odkrywek, hałd itp. jak w przypadku górnictwa węglowego), rekultywacja ma charakter zagospodarowania gruntów i prowadzona jest głównie w kierunku przywrócenia ich pierwotnego przeznaczenia (rolnego i leśnego) – podaje biuro public relations PGNiG. Spółka analizuje możliwość zagospodarowania tych terenów, jednak w grę wchodzą istotne ograniczenia. Przede wszystkim jeśli pierwotnie były to tereny rolne lub leśne, nie jest możliwe przeznaczanie ich pod inną działalność, np. do budowy farm fotowoltaicznych. Dodatkowo często są one zbyt małe, aby realizować na nich istotne inwestycje.

Niemożliwe do komercyjnego zagospodarowania wydają się z kolei obszary, na których prowadzi się wydobycie ropy i gazu spod dna Morza Bałtyckiego. – Rekultywacja terenów po działalności górniczej prowadzonej na morzu znacznie odbiega od rekultywacji obszarów lądowych. W przypadku morskich prac przywrócenie terenu do stanu pierwotnego polega na likwidacji otworów wiertniczych wraz z centrum produkcyjnym i oczyszczeniu dna z wszelkich urządzeń, kabli i rurociągów – informuje biuro prasowe Lotosu.