Joe Biden wygrywa wybory w Stanach Zjednoczonych. Koronawirus dalej szaleje, a kolejne państwa ogłaszają zamknięcie gospodarek. Tymczasem rynki rosną. Skąd ten optymizm? Inwestorzy już niczego się nie obawiają?
Z prezydenturą Joe Bidena wiązało się kilka kluczowych czynników ryzyka, w tym chyba najważniejszy dla giełdy, czyli ewentualne nowe regulacje wymierzone w firmy technologiczne oraz wyższe podatki dla przedsiębiorstw, które zyskały na reformach podatkowych Donalda Trumpa. Jednak brak kontroli demokratów nad Senatem znacznie zmniejsza ryzyko drastycznych zmian w polityce fiskalnej. To bodaj największy powód do optymizmu związany z wyborami.