W pandemii Dominikana nie zamknęła się na turystów, nie wymagała od nich żadnych testów ani dowodów potwierdzających szczepienie. Po spadku liczby odwiedzających w 2020 roku o ponad 63 proc. widać wyraźne odbicie w 2021 roku. W minionym roku tę karaibską wyspę odwiedziło prawie pięć milionów gości, a więc mniej więcej tyle co w 2013 roku.

Wyspa Haiti, na której znajduje się Republika Dominikany, została odkryta przez Krzysztofa Kolumba w 1492 roku w trakcie jego pierwszej wyprawy do Indii Zachodnich. Po odkryciu Bahamów i Kuby Kolumb dotarł 6 grudnia tego roku do wyspy, którą nazwał Hispaniola (obecnie Haiti). Stała się ona głównym ośrodkiem ekspansji Hiszpanii w Nowym Świecie. Po zbudowaniu fortu La Navidad i pozostawieniu na wyspie kilkudziesięciu śmiałków wyruszył w drogę powrotną do Europy.

Burzliwa historia pirackiej wyspy

Wyspę zamieszkiwali wówczas Indianie Taino. Nowoprzybyli osadnicy z Europy brutalnie podporządkowali sobie rdzennych mieszkańców, zniszczywszy ich system społeczno-gospodarczy. Gospodarka rabunkowa oraz brak odporności lokalnej ludności na choroby, które dotarły do nich wraz z Europejczykami, spowodowały gwałtowny spadek populacji Tainów. W efekcie w ciągu kilkudziesięciu lat ta grupa etniczna przestała praktycznie istnieć, a na wyspę zaczęto sprowadzać niewolników z Afryki.

Po odkryciu kontynentalnej Ameryki uwaga Królestwa Hiszpanii skupiła się na bogactwie Meksyku i Peru. Wyspa Hispaniola została niejako zapomniana i stała się zapleczem piratów. Mieszkańcy wyspy chętnie handlowali jednak nie tylko z piratami, ale też z wrogami Hiszpanii, np. Holendrami. Wywołało to wściekłość króla Hiszpanii Filipa III, który nakazał brutalne przesiedlenie mieszkańców z zachodniej i północnej części wyspy w okolice obecnej stolicy Santo Domingo. Na porzuconych terenach pozostawiono zwierzęta hodowlane, które zdziczały i stały się źródłem mięsa dla tzw. bukanierów (od francuskiego słowa „boucané", oznaczającego rodzaj grilla). Szczególnie aktywni byli tutaj Francuzi, którzy próbowali uszczknąć co nieco z bogactwa Karaibów. W 1644 roku założyli na opuszczonych terenach kolonię Saint-Domingue. Znacząco rozwinęli oni uprawy trzciny cukrowej, kawy, kakao, bawełny i indygo, a zachodnia część wyspy stała się najbogatszą kolonią na Karaibach, zwaną Perłą Antyli. W 1795 r. Francuzi przejęli całą wyspę, po tym jak francuskie wojska rewolucyjne pobiły Hiszpanów w Europie. Na zachodniej części wyspy rósł wówczas sprzeciw czarnoskórych niewolników przeciw opresji białych kolonizatorów, co doprowadziło do rewolucji i powstania w 1804 r. niepodległego państwa Haiti (nazwa pochodzi z języka Tainów i oznacza „górzysty ląd"). Pozostałą część wyspy tymczasowo utrzymali Francuzi, choć stracili ją w 1808 r. na rzecz Hiszpanów. Z kolei w 1821 r. wschodnią część wyspy zajęli Haitańczycy. Dominikana ogłosiła niepodległość i odłączyła się od Haiti w 1844 roku, jednak problemy wewnętrzne, niestabilność polityczna, liczne rewolucje oraz rosnące zadłużenie wepchnęły ten kraj ponownie w ręce Hiszpanów, a w XX wieku skłoniły do zbrojnej interwencji USA. Amerykanie okupowali wyspę przez osiem lat.

W 1930 roku do władzy doszedł Rafael Trujillo, który opowiadał się za kultywowaniem tradycji hiszpańskich oraz „wybielaniem" społeczeństwa dominikańskiego. Jego krwawa dyktatura naznaczona była nie tylko ogromną korupcją, kultem jednostki i zubożeniem ludności, ale także doprowadziła do ludobójstwa Haitańczyków (tzw. rzeź pietruszkowa). Dopiero jego zabójstwo w 1961 roku pozwoliło na rozpoczęcie reform, które miały odbudować lokalną gospodarkę.

Regionalna potęga

Obecnie głównym filarem gospodarki są usługi, które odpowiadają za ponad 60 proc. PKB i dają pracę blisko 65 proc. zatrudnionych. Wkład turystyki do PKB oscyluje blisko 16 proc. PKB. Infrastruktura turystyczna jest najlepiej rozwinięta na Karaibach, a główne ośrodki to Punta Cana oraz Puerto Plata. Według Światowej Organizacji Turystyki (ang. UNWTO) w 2019 roku w Dominikanie funkcjonowało ponad 800 obiektów hotelowych, a liczba pokojów przeznaczonych na usługi turystyczne przekraczała 84 tysiące. Na drugim miejscu w regionie znajduje się Kuba, gdzie jest o połowę mniej hoteli, ale pokojów hotelowych tylko o pięć tysięcy mniej. Dla porównania w Meksyku w 2019 roku działały ponad 23 tysiące hoteli z 836 tysiącami pokojów. W Polsce było wówczas ponad 4200 obiektów hotelowych oferujących minimum dziesięć łóżek, a liczba pokojów przekraczała 176 tysięcy.

Pandemia mocno uderzyła w gospodarkę Dominikany, ale dzięki działaniom rządu udało się zamortyzować jej negatywny wpływ. Dramatyczny spadek liczby turystów był widoczny zwłaszcza w II kwartale 2020 roku, gdy na wyspę przybyły zaledwie 1632 osoby. Przed wybuchem pandemii średnio w kwartale Dominikanę odwiedzało około 1,5 miliona gości. W 2020 roku gospodarka tego wyspiarskiego kraju skurczyła się o 6,7 proc.

Złoty biznes

Ważną częścią gospodarki pozostaje rolnictwo, górnictwo oraz przemysł. W specjalnych strefach ekonomicznych ulokowane są fabryki zajmujące się głównie wytwarzaniem sprzętu medycznego. Ten sektor odpowiada za ponad 13 proc. eksportu kraju. Głównym produktem eksportowym pozostaje jednak złoto. W Pueblo Viejo znajduje się największa kopalnia tego kruszcu na Karaibach. Jest to czwarta największa kopalnia na świecie pod względem produkcji. W 2020 roku wydobyto tam ponad 900 tys. uncji złota.

Pueblo Viejo należy w 60 proc. do Barrick Gold i 40 proc. do Newmont Goldcorp. Największa zagraniczna inwestycja w Dominikanie była efektem bankructwa lokalnego przedsiębiorstwa zarządzającego kopalnią Rosario Dominicana w 1999 roku. Niskie ceny złota, brak nowoczesnych maszyn oraz technologii, a także ogromna skala zniszczeń górniczych zmusiły rząd Dominikany do sprzedaży kopalni w 2001 roku. Po przeprowadzeniu rekultywacji terenu oraz zainstalowaniu nowoczesnego sprzętu w sierpniu 2012 roku rozpoczęło się ponowne wydobycie złota. Produkcja komercyjna zaczęła się pięć miesięcy później, a cała inwestycja pochłonęła 3,7 mld dolarów.

Zarządzający kopalnią podejmują starania, aby utrzymać jej działalność po 2040 roku. Oszacowane rezerwy złota przekraczają obecnie 10 milionów uncji, choć całe zasoby mogą sięgać 25 mln uncji. Według danych za III kwartał 2021 roku rząd Dominikany otrzymał z tytułu podatków bezpośrednich i pośrednich związanych z wydobyciem kopalin 147 mln dolarów. Od początku działalności komercyjnej dominikańska gospodarka zyskała sześć miliardów dolarów, z czego połowa to wpływy z tytułu podatków.

Płynne złoto

Innym skarbem Dominikany jest rum. Trunek wytwarzany z trzciny cukrowej jest najbardziej kojarzony z karaibskimi wyspami, a wywodzi się z Barbadosu. Obecnie największym producentem rumu na świecie jest filipińska destylarnia Tanduay. Za nią plasują się wywodzące się z Kuby przedsiębiorstwa Bacardi czy Havana Club. Na szóstej pozycji pod względem sprzedaży w 2020 roku uplasowała się dominikańska destylarnia Barcelo. Jest to najmłodszy producent rumu na wyspie, który rozpoczął działalność dopiero w 1930 roku. Starsze destylarnie to założona w 1852 roku Bermudez oraz Brugal, która powstała w 1888 roku. Te trzy największe marki rumu w Dominikanie są znane pod zbiorczą nazwą 3B. Większość produkcji jest spożywana w kraju, a najpopularniejszą marką pozostaje Brugal. Głównymi odbiorcami dominikańskiego rumu są Hiszpania, USA oraz Niderlandy. Szybko rośnie eksport rumu do Rosji. Pomimo popularności trunku z trzciny cukrowej za narodowy napój uchodzi mamajuana. Jest to mieszanka rumu, wina, ziół i przypraw korzennych, w tym cynamonu i anyżu wywodząca się z czasów prekolumbijskich. Wówczas był on podawany jako herbata, a według Indian Taino miał właściwości lecznicze, wpływał na poprawę trawienia i krążenia krwi. Dominikańczycy traktują go także jako afrodyzjak. Obecnie na wyspie można zakupić ten specjał zarówno jako gotowy produkt w butelce, jak i mieszankę ziół i przypraw do samodzielnego przygotowania w domu.

Nie tylko kubańskie

Dominikana to największy producent cygar na świecie z udziałem w globalnym rynku na poziomie 30 proc. Obecnie cygara zwijane są zarówno ręcznie, jak i maszynowo. Dominikańska gospodarka wyraźnie zyskała na produkcji cygar, gdy Kuba znacjonalizowała ten sektor. Aktualnie 90 proc. wytworzonego na wyspie tytoniu trafia do Stanów Zjednoczonych. Pomimo początkowych obaw pandemia nie zaszkodziła przemysłowi tytoniowemu, którego eksport w 2020 roku zbliżył się do 900 mln dolarów. Według danych dominikańskiego banku centralnego w ciągu dziewięciu miesięcy 2021 roku jego wartość już przekroczyła 924 mln dolarów.

Kluczowe produkty eksportowe to także trzcina cukrowa i ryż. Dominikana znajduje się w pierwszej dziesiątce producentów kakao na świecie. Jest też drugim największym na świecie producentem awokado oraz czwartym papai.

Larimar i bursztyn

Popularną pamiątką przywożoną z Dominikany jest biżuteria z larimaru. Jest to kamień odkryty w 1916 roku i występujący tylko na Dominikanie. Jednak zyskał on popularność dopiero 60 lat później. Ma niebieską barwę przypominającą kolor karaibskich wód. Swój unikalny kolor minerał ten zawdzięcza obecności miedzi. W stolicy Dominikany – Santo Domingo – można odwiedzić muzeum larimaru, gdzie została zaprezentowana historia tego kamienia, sposób jego wydobycia oraz ciekawe skały.

O ile larimar jest wydobywany głównie na południu wyspy, o tyle stolicą bursztynu jest północ Dominikany, a zwłaszcza miasto Puerto Plata. W interesującym muzeum bursztynu można poznać historię tego kamienia na wyspie, a także porównać go z bursztynem bałtyckim i polskim. W przeciwieństwie do znanych nam bursztynów te dominikańskie są wydobywane spod ziemi, często za pomocą metod chałupniczych, używając prostych narzędzi, kilofów i dłut. Na Dominikanie występuje także bursztyn niebieski.

Znaczenie zagranicznych transferów

Pandemia przerwała wieloletni okres wzrostu, który uczynił Dominikanę jedną z najbardziej dynamicznych gospodarek w regionie. Gospodarka, która w ciągu ostatnich dwóch dekad rozwijała się szybciej niż inne kraje karaibskie, rosła w ciągu pięciu lat przed pandemią średnio o ponad 6 proc. w warunkach niskiej inflacji, umiarkowanego przyrostu długu i systematycznej poprawy warunków życia mieszkańców. Pozwalało to zbudować odporność na wstrząs, w tym utrzymanie dostępu do zagranicznego finansowania, pomimo wpływu pandemii koronawirusa na turystykę i produkcję przemysłową. Ożywienie popandemiczne zostało też wsparte udaną kampanią szczepień oraz wzrostem gospodarki USA, skąd pochodzą istotne transfery zarobków oraz 40 proc. turystów odwiedzających wyspę. Wzrost transferów z zagranicy pomógł zrównoważyć spadek wpływów z sektora turystycznego.