Reklama

SNB zdestabilizował rynki

Dzisiejsza decyzja Narodowego Banku Szwajcarii była zupełnie nieoczekiwana.

Aktualizacja: 07.02.2017 01:00 Publikacja: 15.01.2015 13:20

Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ

Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ

Foto: DM BOŚ

Zwłaszcza, że przedstawiciele SNB wielokrotnie zapewniali, że obrona tzw. capa ustanowionego we wrześniu 2011 r. w odpowiedzi na nadmierne umocnienie się franka spowodowane szturmem inwestorów w stronę tzw. bezpiecznych przystani, to świętość. Był to podstawowy element polityki prowadzonej przez SNB, do której dołączyła w grudniu decyzja o wprowadzeniu ujemnej stopy depozytowej z dniem 22 stycznia b.r. Dzisiaj SNB nieoczekiwanie zarzucił obronę capa na osłodę obniżając jeszcze stopy procentowe o kolejne 50 p.b. Teraz średni przedział LIBOR 3M będzie wynosić -0,75 proc. Trudno jednak wyjaśnić przyczyny kapitulacji SNB – wiele da konferencja prasowa Thomasa Jordana, która rozpocznie się o godz. 13:15. Szczególnie zastanawia to, jak SNB zamierza uporać się problemem deflacji, który teraz będzie jeszcze wyraźniejszy przy silnym franku. Same ujemne stopy nie wystarczą, może za chwilę ciekawą alternatywą stanie się szwajcarska wersja programu QE? Zobaczymy.

Efekt silnie drożejącego franka widać wszędzie. Dobrze to pokazuje przebieg stóp zwrotu CHF z pozostałymi walutami od dzisiejszego ranka.

Źródło: Thomson Reuters

Warto się zastanowić na ile dzisiejsza decyzja SNB nie wpłynie na to, co planuje zrobić Europejski Bank Centralny, czyli zainicjowanie programu skupu aktywów (QE) podczas posiedzenia zaplanowanego na 22 stycznia. Być może decyzja ta będzie musiała być lepiej przemyślana i dopracowana w szczegółach. Pytanie, zatem, czy tych nie poznamy dopiero na marcowym posiedzeniu ECB.

Ciekawą sytuację widać na kursie EUR/USD. Chwilę po ogłoszeniu decyzji SNB kurs poszedł mocno w dół, aby ustanowić minimum na 1,1579. Tym samym naruszyliśmy minima z 2005 r. na 1,1637-1,1658. Niemniej później powróciliśmy powyżej tego poziomu – i to wyraźnie (ponad 1,17). Jeżeli rzeczywiście założyć, że ECB będzie zwlekał ze szczegółami odnośnie programu QE, to być może na EUR/USD właśnie ustanowiliśmy jakieś minimum na kilka tygodni. Zwłaszcza, że tak jak wczoraj zaznaczaliśmy – rynek otrzymał kolejne słabe dane makroekonomiczne z USA – które mogą wpłynąć na skalę oczekiwań dotyczących podwyżek stóp procentowych przez FED w tym roku. To może dawać preteksty do korekty wartości dolara względem głównych walut.

Reklama
Reklama
Okiem eksperta
Wystarczy tej słabości Nasdaqa
Okiem eksperta
SaaS-apokalipsa, czyli jak pomylić narrację z rzeczywistością
Okiem eksperta
AI daje i odbiera
Okiem eksperta
WIG20 testuje opór, a Nasdaq wsparcie
Okiem eksperta
Dobra AKCJA jest dla każdego
Okiem eksperta
Fundamenty kontra geopolityka
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama