Reklama

Kłótliwi Grecy

Z góry było wiadomo, że negocjacje z międzynarodowymi pożyczkodawcami nie będą łatwe.

Aktualizacja: 07.02.2017 00:30 Publikacja: 30.01.2015 17:50

Wykres dzienny EUR/USD

Wykres dzienny EUR/USD

Foto: DM BOŚ

Niemniej dzisiejszych deklaracji przedstawicieli rządu Syrizy, że nie wpuszczą inspektorów Troiki do Aten i brak woli do rozmów w dotychczasowej formule nie należy odbierać jako sygnałów, które przybliżają nas do realizacji scenariusza, którego zwieńczeniem będzie Grexit, czyli wypadnięcie Grecji ze strefy euro. To wciąż element negocjacji- obie strony próbują sprawdzić na ile mogą sobie pozwolić. Grecy chcieliby robić reformy według własnej formuły, ale jednocześnie mieć na nie ciche przyzwolenie Troiki. Z kolei pożyczkodawcy dobrze wiedzą, że szybkie doprowadzenie do kompromisu, którym byłoby wydłużenie czasu programu pomocowego i spłaty długów, oraz ostatecznie ich częściowe umorzenie, nie byłoby zbyt dobrze postrzegane. Innymi słowy, uruchomiłoby podobną falę oczekiwań ze strony innych krajów, które zaciągnęły międzynarodową pomoc, a także stało się niebezpiecznym precedensem na przyszłość – będzie można liczyć na to, że pożyczki pomocowe będą w dużej części umarzane.

Niemniej informacje z Grecji zaszkodziły dzisiaj wspólnej walucie, która powróciła do spadków. W przypadku EUR/USD zeszliśmy poniżej poziomu 1,13. Informacje, jakie napłynęły dzisiaj z USA były mieszane. Odczyt PKB za IV kwartał wskazał na wzrost jedynie o 2,6 proc. w ujęciu zanualizowanym, chociaż słabszy odczyt to głównie zasługa spadku wydatków na obronność. Niemniej poniżej prognoz były inflacyjne komponenty , jak PCE Core na poziomie 1,1 proc. kw/kw.  Później poznaliśmy jeszcze odczyt Chicago PMI, który wzrósł do 59,4 pkt. (ale czy to daje gwarancję lepszego ISM w poniedziałek?), oraz ostatecznego odczytu nastrojów konsumenckich za styczeń (98,1 pkt., a więc ciut poniżej konsensusu na poziomie 98,2 pkt.). Tak czy inaczej dolar dzisiaj nieco zyskał. Czekamy na przyszłotygodniowe odczyty ISM i rynku pracy.

Na wykresie EUR/USD widać, że zaczynamy wchodzić w konsolidację, której dolnym ograniczeniem będzie rejon 1,1260 (50 proc. zniesienie odbicia z początku tygodnia), a górnym okolice dawnego dołka z 2003 r. na 1,1376. Rozstrzygnięcie przyniosą dane z USA, a nie kwestia grecka.

Wykres dzienny EUR/USD

Opracował:

Reklama
Reklama
Okiem eksperta
AI daje i odbiera
Okiem eksperta
WIG20 testuje opór, a Nasdaq wsparcie
Okiem eksperta
Dobra AKCJA jest dla każdego
Okiem eksperta
Fundamenty kontra geopolityka
Okiem eksperta
Co dalej? Jaki będzie luty na GPW?
Okiem eksperta
Ekspansja to trudna sztuka
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama