Po tym jak główne wydarzenie tygodnia – posiedzenie Fedu – nie zdołało wybić pary z konsolidacji 4,11–4,16, zaplanowane na przyszły tydzień wydarzenia mogą również nie dostarczyć impulsu do większego ruchu.
W świetle zakończonego cyklu cięć stóp procentowych w Polsce (o czym w piątek przypomniała Elżbieta Chojna-Duch) ostatnia porcja danych makro za luty – stopa bezrobocia – powinna przejść bez większego echa zarówno na rynku walutowym, jak i na rynku obligacji.
Ciekawsze w przyszłym tygodniu mogą być ewentualne rozstrzygnięcia w notowaniach par dolarowych, a więc to, na ile utrzyma się ostatnia relatywna słabość amerykańskiej waluty. Kierunek nadal wyznaczać będą zmiany na eurodolarze, który w piątek ponownie wzrósł w okolice 1,08. Po stronie danych makro więcej impulsów napłynie ze strefy euro, m.in. w postaci wstępnych odczytów indeksów PMI dla strefy euro we wtorek. Czekamy też na ewentualne kolejne informacje ws. pomocy dla Grecji. Z USA najciekawsze mogą być komentarze przedstawicieli Fedu, choć ten potencjalnie najistotniejszy – szefowej Fedu – poznamy dopiero po piątkowej sesji w Europie. Z technicznego punktu widzenia kluczowe bariery dla eurodolara znajdują się w dość dużej odległości. Kluczowe wsparcie to marcowe minimum pod 1,05, a opór to dopiero okolice 1,10, gdzie wyhamowało środowe wybicie. Dla kursu USDPLN ważne pasmo to 3,95–4,0.