Ostrożne podejście do emitentów obligacji może być wynikiem doświadczeń OFE z rynkiem, których echa wciąż jeszcze obecne są w ich portfelach. OFE zdarzało się w przeszłości obejmować emisje GC Investment (default w 2014 r.), Europejskiego Funduszu Hipotecznego, czy – z głośniejszych spraw – PBG, Capitei (dawny Getback) i Europejskiego Centrum Odszkodowań (default w 2022 r.). Nawet obligacje zabezpieczone nie pomogły w odzyskaniu środków, a sprawy upadłościowe w Polsce toczą się latami, przez co obligatariuszom trudno jest odzyskać wierzytelności w rozsądnych rozmiarach. Zarządzającym (i nikomu) nie w smak uczestniczenie w tego rodzaju procesach. Wytłumaczenia konserwatywnego podejścia OFE do obligacji korporacyjnych trzeba więc szukać w przeszłości i w jakości polskiego prawa.

Można też na portfele OFE spojrzeć nieco inaczej. Skoro wiadomo, że zarządzający ostrożnie wybierają spółki do portfeli, to obecność w nich obligacji poszczególnych emitentów jest swego rodzaju sygnałem dla mniej doświadczonych inwestorów, zwłaszcza indywidualnych. Dany emitent musiał przejść przez ciasne sita weryfikacji kredytowej na spotkaniu komitetu inwestycyjnego zarządzających OFE. Wobec powszechnego u nas braku ocen ratingowych taka obecność jest swego rodzaju potwierdzeniem wiarygodności kredytowej.

Dlatego warto wspomnieć, że OFE posiadały w portfelach obligacje Develii (146 mln zł), Echa (253 mln zł), Kredyt Inkaso (3 mln zł) czy Kruka (298 mln zł), a więc spółek realizujących aktualnie lub w nieodległej przeszłości programy publicznych emisji obligacji na podstawie prospektów i których kolejne emisje zapewne będą się w tym roku jeszcze pojawiać.

Inwestorzy poszukujący ryzyka kredytowego mogą zwrócić uwagę na obecność w portfelach OFE papierów Lokum Deweloper (serii LKD0924) za 25 mln zł czy Ronsona (serii RON0724 za 7 mln zł), a więc obligacji, które notowane są na Catalyst z wyraźnym dyskontem (co oznacza rentowność przewyższającą aktualne oprocentowanie nominalne).

OFE posiadały w portfelach także obligacje Ghelamco Invest (za 120 mln zł; serie zapadające w latach 2024–2025), które wprawdzie prospektowych emisji nie prowadzi od dłuższego czasu, ale wciąż jest aktywne na rynku pierwotnym. W styczniu br. Ghelamco pozyskało 30 mln zł z emisji trzyletnich obligacji oprocentowanych na 5 pkt proc. ponad WIBOR6M.

W sumie OFE zainwestowały środki w obligacje nieco ponad 30 firm. Wśród tych obecnych na Catalyst wymienić należy jeszcze: AB, Archicom, Atal, BBI, CCC, Cyfrowy Polsat, Cognor, Dino, Dom Development, Erbud, LPP, KGHM, P4, PGE, PKN, Robyg i Tauron. Oraz oczywiście obligacje banków i PZU.

Początkujący inwestor indywidualny na podstawie inwestycji dokonanych przez OFE jest więc w stanie złożyć dla siebie portfel o umiarkowanym ryzyku kredytowym, który w obecnych warunkach (WIBOR w okolicach 7 proc.) może osiągać ok. 10 proc. rentowności.