Reklama

Ostatnia branża, o której wyniki inwestorzy mogą być spokojni

Windykatorzy udowadniają właśnie, że kiedy nazywają siebie branżą odporną na zmianę cykli gospodarczych, nie popadają w przesadę. Wskaźniki zadłużenia znów spadły, a płynności – wzrosły.
Ostatnia branża, o której wyniki inwestorzy mogą być spokojni

Foto: Adobestock

Publikacje raportów za I półrocze przynoszą często powtarzany schemat – wzrost przychodów dzięki podniesieniu cen przy jednoczesnej kompresji marż operacyjnych na skutek wzrostu kosztów materiałów i pracy. Do tego dochodzi silny wzrost kosztów odsetkowych (z reguły kilkakrotny w porównaniu z ub.r.). Rozpoczęte inwestycje nie zostały zatrzymane, a wzrost kosztów oznacza większe zapotrzebowanie na kapitał obrotowy, co z reguły przekłada się na spadek salda środków pieniężnych. Jeśli dodatkowo w bilansie zobowiązania długoterminowe przekwalifikowały się na krótkoterminowe ze względu na zbliżający się termin zapadalności, ubytek gotówki powodował spadek wskaźnika płynności natychmiastowej. Emitenci nie bardzo mają możliwość rozbrojenia tej bomby, bo rynek pierwotny dosłownie stanął – pod wpływem umorzeń fundusze nie są zainteresowane obejmowaniem nowych emisji obligacji, a na refinansowanie zgadzają się niechętnie i tylko części zapadających papierów. Nie jest to więc sytuacja dobra, a przede wszystkim zupełnie inna od tej, do której przyzwyczaiły dyrektorów finansowych ostatnie lata.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama