Ich wysokość odgrywa rolę tym ważniejszą, że choć oprocentowanie obligacji uległo od maja obniżeniu, to opłaty za wcześniejsze wyjście już nie. W przypadku obligacji dziesięcioletnich opłata za wcześniejsze umorzenie wynosi 2 zł, czyli 2 proc. nominału (lub całości naliczonych odsetek, w zależności ot tego, która kwota jest niższa), co przy ich oprocentowaniu w pierwszym roku na 1,7 proc. oznacza, że decyzja o wcześniejszym umorzeniu w okresie mniej więcej 15 miesięcy od rozpoczęcia inwestycji oznaczać będzie przepadnięcie całości naliczonych odsetek.
W przypadku obligacji czteroletnich opłata wynosi 0,7 proc. nominału (lub naliczonych odsetek, ale nie więcej niż 0,7 zł). Różnica w opłacie za wcześniejsze wyjście wynosi więc 1,3 proc., a różnica w oprocentowaniu obu serii wynosi 0,4 proc. w pierwszym roku i 0,25 proc. w każdym kolejnym roku – łącznie trzeba blisko pięciu lat, aby korzyści z wyższego oprocentowania przeważyły nad kosztami za wcześniejsze wyjście.
W przypadku obligacji czteroletnich odsetki są co roku wypłacane, natomiast w przypadku papierów dziesięcioletnich są kapitalizowane. Ponieważ oznaczałoby to, że raz w roku obligacje czteroletnie nie posiadają naliczonego oprocentowania, które można byłoby utracić w razie zakończenia inwestycji, po zakończeniu pierwszego okresu odsetkowego opłata za umorzenie jest stała (0,7 proc.) i niezależna od naliczonych odsetek. W ten sposób MF zablokowało możliwość przedterminowego umorzenia obligacji „za darmo".
Czy mimo to może opłacać się zmiana decyzji i przejście z obligacji indeksowanych inflacją na papiery o stałym oprocentowaniu? Tylko w jednym przypadku. Jeśli po pierwszym roku odsetkowym wystąpiłaby deflacja i istniałoby prawdopodobieństwo jej utrzymania w kolejnych latach (a właściwie w konkretnych miesiącach), wówczas opłacałoby się takie obligacje umorzyć i w ich miejsce kupić dwuletnie papiery o stałym oprocentowaniu (1 proc.). Wato pamiętać, że w razie deflacji obligacje indeksowane inflacją nie są oprocentowane ujemnie – do ustalenia kuponu naliczana jest tylko marża, a podstawa przyjmowana jest na poziomie 0 proc. (a nie ujemnym).