Reklama

Lofty powoli łapią drugi oddech i wchodzą do małych miast

Mieszkania w poprzemysłowych murach znów cieszą się zainteresowaniem. W Zielonej Górze na 1 mkw. loftu trzeba mieć co najmniej 4 tys. zł. W Warszawie – 8 tys. zł.
Bohema powstaje przy ul. Szwedzkiej w dawnej fabryce Polleny w Warszawie.

Bohema powstaje przy ul. Szwedzkiej w dawnej fabryce Polleny w Warszawie.

Foto: Archiwum

Fabryki, młyny, spichlerze, browary i hale karierę na rynku nieruchomości zaczęły dobrych kilka lat temu. W starych murach deweloperzy urządzali ekskluzywne apartamenty. Lofty oferowały całkiem nową jakość. Klienci szukający oryginalnych wnętrz i nieruchomości z historią zachłysnęli się nowymi możliwościami. – Skok popularności loftów mieliśmy dziesięć lat temu, gdy w Łodzi oddano zaadaptowane na mieszkania budynki przędzalni – opowiada Marcin Krasoń, analityk Home Brokera. – Lofty u Scheiblera zbierały nagrody i wywoływały zachwyty, lecz... kupować je chciał mało kto. Ostatecznie inwestycję przejął syndyk. Trochę miała pecha, bo trafiła na załamanie rynku. Ale i dzisiejsze tego typu inwestycje są chwalone, a chętnych na nie jest niewielu. To wciąż rynkowa nisza.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama