– Dzięki nowym kontraktom nie tylko zwiększamy dywersyfikację odbiorców. Czynimy to również z myślą o planowanym wzroście produkcji w związku z uruchomieniem nowego zakładu Onko BCG. Chcemy dalej kontynuować ekspansję zagraniczną, również na innych kontynentach – zapowiada Mieczysław Starkowicz, prezes Synthaverse.
Łączna minimalna wartość zamówień w pierwszych pięciu latach obowiązywania umowy wynosi 5,55 mln euro (ok. 23,6 mln zł). Wprowadzenie produktu Onko BCG 100 na nowe rynki będzie możliwe po uzyskaniu rejestracji. Jak wyjaśnia Anna Tobiasz, analityk DM BDM, rejestracja umożliwi swobodną sprzedaż na nowych rynkach. – Na razie spółka dostarcza tam lek w sytuacji braku dostępności terapii na podstawie pozwolenia na import z danego kraju, co w naszej ocenie istotnie ogranicza ryzyko niepowodzenia rejestracji. W moich prognozach zakładam wzrost przychodów z tytułu sprzedaży Onko BCG, przy czym największy efekt powinien być widoczny po uruchomieniu sprzedaży leków wytwarzanych w nowym zakładzie produkcyjnym. W tym kontekście opisywana umowa nie wpływa na wielkość prognozowanych przepływów, ale potwierdza te założenia oraz ogranicza ryzyko niezapełnienia planowanych nowych mocy produkcyjnych – wyjaśnia.
W połowie tego roku Synthaverse rozpoczął działalność operacyjną w nowym zakładzie Onko BCG. Wcześniej uruchomiono nowe centrum badawczo-rozwojowe. Dzięki tym inwestycjom moce produkcyjne spółki mają skokowo wzrosnąć, zwiększając jednocześnie jej potencjał w zakresie sprzedaży. – Uruchomienie nowego zakładu pozwoli kilkukrotnie zwiększyć wolumeny produkcji Onko BCG, co będzie głównym czynnikiem poprawy przychodów spółki w kolejnych latach. Dodatkowo nowe linie pozwolą na umieszczanie leku w fiolkach, a nie jak do tej pory w ampułkach. Pozwoli to na osiąganie wyższej ceny sprzedaży leku i otworzy możliwości sprzedaży na nowych rynkach, co będzie miało odbicie w poprawie rentowności – wskazuje Tobiasz. Jednocześnie zauważa, że obecnie największym wyzwaniem Synthaverse są rosnące koszty w związku z uruchomieniem centrum badawczo-rozwojowego i nowego zakładu, które na razie nie mają odzwierciedlenia w przychodach. – Zarząd spółki komunikował, że sprzedaż produktów wytwarzanych w nowym zakładzie powinna ruszyć w połowie 2026 r. Do tego czasu będą przeprowadzane procesy rejestracyjne, badania stabilności produktu itp. Po ich zakończeniu rentowność powinna ulec widocznej poprawie, natomiast w najbliższym czasie koszty te będą ciążyć spółce – uważa analityk.