W środę rano, po rozpoczęciu sesji, za akcję Biomedu trzeba było zapłacić 12,5 zł, po spadku notowań o prawie 4 proc. Jednak już po kilku minutach popyt przybrał na sile. O godz. 9.30 kurs rośnie o prawie 5 proc. do rekordowego poziomu 13,5 zł.

To reakcja na najnowsze informacje. Do 14 lipca miały zostać zawarte umowy objęcia akcji w ramach zaplanowanego podwyższenia kapitału. Jednak wczoraj wieczorem na rynek trafiła informacja, że emisji akcji nie będzie.

"Pomimo uzyskania w procesie przyspieszonego budowania księgi popytu wystarczającego popytu na akcje zwykłe na okaziciela serii R spółki, w wyniku braku uzyskania satysfakcjonującej dla spółki ceny emisyjnej oraz mając na uwadze obserwowany w ostatnich dniach dalszy dynamiczny wzrost kursu akcji spółki na GPW, zarząd podjął decyzję o odstąpieniu od przeprowadzenia oferty akcji serii R" - czytamy w komunikacie. Spółka informuje, że analizuje inne opcje pozyskania kapitału na projekty rozwojowe. O jakie opcje chodzi?

Będzie pożyczka

W raporcie bieżącym, który trafił na rynek dziesięć minut po pierwszym komunikacie, możemy przeczytać o podpisaniu term sheet z akcjonariuszami spółki, którego przedmiotem jest określenie warunków udzielenia pożyczki w kwocie 16 mln zł.

"Zarząd uznał, iż w chwili obecnej wskazane rozwiązanie jest korzystniejsze w perspektywie krótkoterminowej dla spółki oraz jej akcjonariuszy od emisji akcji serii R" – czytamy w raporcie.

Dokument podpisali: Wiktor Napióra (wiceprzewodniczący rady nadzorczej), Dariusz Kucowicz (członek rady nadzorczej), Investcare (podmiot powiązanym z Dariuszem Kucowiczem) i Jarosław Błaszczak (szef rady nadzorczej). Zadeklarowali zawarcie umów pożyczki do końca lipca 2020 r. Może ona być zaciągana w ratach, przy czym każda z rat nie może być mniejsza od 1 mln zł i powinna stanowić całkowitą wielokrotność tej kwoty. Pożyczka zostanie udzielona na okres jednego roku od dnia zawarcia umowy. Odsetki będą liczone według zmiennej stopy procentowej jako suma indeksu 3M WIBOR oraz 2 proc. Kwota pożyczki zostanie zebrana przez pożyczkodawców z przychodów uzyskanych ze sprzedaży posiadanych przez nich akcji.

„ Pożyczkodawcy planują sprzedać taką liczbę akcji, aby uzyskana kwota wystarczyła na przekazanie kwoty pożyczki oraz zapłaty stosownego podatku dochodowego wynikającego ze sprzedaży tych akcji" - czytamy w raporcie.

Notowania na fali

Taki model finansowania w biotechnologicznej spółce już istnieje. Kilka miesięcy temu jej prezes Marcin Piróg sprzedał pakiet walorów, a część pozyskanej kwoty pożyczył spółce. Celem odwołanej emisji akcji miało być pozyskanie kapitału na realizacje inwestycji rozwojowych związanych ze szczepionką przeciwgruźliczą BCG i ONKO BCG, spłatę zobowiązań wobec Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości oraz pozostałych zobowiązań układowych.

Notowania Biomedu w ostatnich miesiącach idą mocno w górę. Inwestorzy wierzą, że spółka będzie beneficjentem trwającej pandemii. Jeszcze na początku roku za akcję płacono niewiele ponad 1 zł, a we wtorek kurs wyniósł 12,9 zł. W ciągu jednej sesji poszedł w górę o ponad 18 proc., a wartość obrotów przekroczyła imponujący poziom 73 mln zł.