Przebieg wczorajszej sesji na warszawskim parkiecie z pewnością rozczarował wielu inwestorów liczących na solidną korektę po lutowej przecenie. Tymczasem rynek wykazał dużą słabość. Zniecierpliwienie podaży sprawiło, że w drugiej części sesji kursy mocno poleciały w dół. Zgodnie ze światową tendencją inwestorzy najbardziej wyprzedawali akcje firm technologicznych. Wczoraj tylko banki zachowywały się przyzwoicie, co należy kojarzyć z informacją o wezwaniu na Bank Śląski.
Warto się zastanowić jakie są przyczyny takiej sytuacji oraz czego możemy oczekiwać w najbliższych dniach. Uważam, że wczorajsze spadki wynikają przede wszystkim z obaw inwestorów, którzy nie darzą zaufaniem spółki TMT. W obliczu "warnings season" za oceanem, ryzyko posiadania ich w portfelu jest bardzo duże. Po wczorajszych wieściach z Yahoo! dziś rano wszyscy mówią już o Intelu, Motorolii i Cisco. Po drugie, informacje krajowe także nie zachęcają do inwestycji w akcje, nawet krótkoterminowo. Mam na myśli wypowiedzi J. Bauca na temat deficytu budżetowego, kurs złotówki i ostatnie dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących (relacje eksport - import).
Od strony analizy technicznej nie można natomiast zapominać jaki kierunek ma trend średnioterminowy. Niepokoją sygnały wygenerowane przez średnie, na Wigu sk 45 przecięła od góry sk 100. W obliczu czwartkowej sesji (zamknięcie luki hossy) możemy teraz oczekiwać testu dołka z początku marca. Techwig już wczoraj ustanowił nowe dno. Wygląda na to, że korekta minęła.
Patryk Chycki
DOM MAKLERSKI BSK S.A.