Dzisiejsza sesja przyniesie kolejny spadek indeksów, który szacujemy w granicach 1-2%. Za takim scenariuszem przemawia zamknięcie piątkowej sesji na Wall Street oraz dzisiejsze notowania kontraktów na amerykańskie indeksy. Od sporych spadków rozpoczęły dzień giełdy azjatyckie, za nimi podążą giełdy europejskie, a więc i nasz giełda. Nastroje na wszystkich giełdach są fatalne i wydaje się że przynajmniej w najbliższych dnia nie należy spodziewać się większego odbicia. Przewidywanie obecnie sytuacji rynkowej to wróżenie z fusów, rynkiem żądzą emocje i reaguje on przesadnie na każdą złą wiadomość. W zasadzie najlepszym obecnie rozwiązaniem dla wszystkich, byłby mocny jednorazowy spadek na pograniczu paniki, po którym posiadacze gotówki stwierdzą że to już jest to i przestąpią do kupowania akcji. Jednak na większe wzrosty przynajmniej na razie nie ma co liczyć.