Wtorkowa sesja na warszawskiej giełdzie przyniosła skromne odreagowanie poprzednich spadków. Dominował sektor teleinformatyczny za sprawą oczekiwań ruchu korekcyjnego na Nasdaq, który w ciągu trzech sesji przecenił się o ponad 13%. Przed otwarciem rynków amerykańskich potwierdzały to również wzrosty kontraktów na Nasdaq100. Przedwczesne byłoby jednak stwierdzenie o definitywnym zakończeniu spadków. Na razie bezpieczniej jest identyfikować ostatnie odbicie jako ruch korekcyjny. Uzasadniają to wykresy obu indeksów. Dla WIG20 została przełamana 5-letnia linia trendu wzrostowego oraz poziom październikowego dołka. Na rynku Nasdaq ?pękła?, 10-letnia linia trendu wzrostowego, dołącza do niego DJIA, który po poniedziałkowym spadku wyłamał się dołem ze średnioterminowego kanału bocznego (potencjał ruchu 700 pkt.). Dopiero wykonanie ruchów powrotnych ponad poziomy, dla WIG20 ? 1400 dla Nasdaq ? 2090 pkt., można odbierać jako zwiastuny odwracania tendencji. Niestety, klimat inwestycyjny psuje nie rozwiązany jeszcze konflikt Elektrimu z DT i Vivendi, a tym samym niejasna strategia przyszłych działań spółki. Od strony czynników makroekonomicznych pocieszające są pozytywne szacunki dotyczące lutowego wskaźnika inflacji, co jest oczywistym argumentem dla przyszłych działań RPP. Jednak z drugiej strony cieniem kładą się wątpliwości co do realizacji planów prywatyzacyjnych, a tym samym ?łatania? budżetu zwiększoną emisją papierów skarbowych, co bezpośrednio wpływa wzrost kosztów obsługi zadłużenia.

Marcin Brendota

DM BOŚ S.A.