Wtorkowe notowania na Wall Street przyniosły odreagowanie po ostatniej wyprzedaży: DJIA 10290.80 (+0.81%), Nasdaq 2014.78 (+4.75%) i S&P 500 1197.66 (+1.47%). Sesja stanowiła naturalną korektę, a inwestorzy lokowali swoje fundusze głównie w te spółki, które ostatnio najbardziej przeceniono. Dlatego zainteresowanie graczy skupiło się na high-techach ( Sun Micro., Cisco, Intel). Walory te mają znaczny udział w indeksie Nasdaq, który dzięki temu powrócił ponad psychologiczny poziom 2000 pkt. DJ'owi z kolei pomógł zwłaszcza GE, Honeywell i firmy brokerskie.
Do takiego przebiegu sesji poza znacznym wyprzedaniem przyczyniło się kilka informacji. Warto zwrócić uwagę na dane makro dotyczące sprzedaży detalicznej w lutym (oraz rewizję danych styczniowych). Okazały się one gorsze od oczekiwań, co niektórzy zinterpretowali jako kolejny powód, dla którego Fed powinien obniżyć stopy o 50 pb. Merrill Lynch prognozuje, że tak właśnie się stanie, a następna obniżka będzie w maju (też o 50 pb.). Na Wall Street z kolei spekulowano, że jeśli piątkowe PPI "pozwoli", to można liczyć, że Greenspan zadziała zdecydowanie, czyli obetnie stopy o 75 pb.
Spośród informacji ze spółek zwraca uwagę "profit warning" MetLife Inc. i Delty Airlines (przez to spadły wszystkie firmy z branży). Dla odmiany prognozę zysków podtrzymał GE. Ciekawie zabrzmiał natomiast list szefa IBM L.Gerstnera do inwestorów. Manager wyraża zaskoczenie i rozczarowanie tym, ...że ceny akcji IBM spadają!
Trudno przypuszczać, czy wczorajszy wzrost stanowi jedynie korektę. Nadzieją jest dobry finisz wczorajszej sesji. Krótkoterminowo decydujące dla rynku okażą się dane makro (PPI w piątek), wiadomości ze spółek oraz decyzja Fed. Na chwilę obecną, wczorajszy wzrost traktuję jako korektę. W przypadku DJ'a wygląda on na ruch powrotny do przebitego wsparcia (teraz oporu) 10300 pkt.
Patryk Chycki